15.02.2016 17:00

10 ważnych utworów Romana Kostrzewskiego

Pierwszy polski satanista, ex-wokalista zespołu Kat, a obecnie lider formacji Kat & Roman Kostrzewski. Dziś obchodzi 56. urodziny - poznaj jego najważniejsze utwory.

10 ważnych utworów Romana Kostrzewskiego
foto: Krzysztof Glowacki / Reporter / East News

Muzyk znany przede wszystkim ze swoich kontrowersyjnych tekstów urodził się 15 lutego 1960 roku w Piekarach Śląskich. Naprawdę nazywa się Kołek, lecz w wieku 23 lat zmienił nazwisko na Kostrzewski. Wychował się w domu dziecka. Studiował na Wydziale Elektrycznym Politechniki Śląskiej, pracował jako górnik, elektryk i malarz. Działał w Solidarności.

Tak jak stan wojenny wywrócił do góry nogami życie wszystkich Polaków, tak życie Romana Kostrzewskiego poważnie zmieniło wydarzenie, które miało miejsce dzień wcześniej. 12 grudnia 1981 roku muzyk poznał instrumentalistów zespołu Kat na festiwalu Silesian Rock w Bytomiu. Zespół akurat poszukiwał wokalisty, wszystko więc potoczyło się w naturalny sposób.

Przyjrzyjmy się karierze muzycznej wokalisty - która objęła później formację AlKATraz i solową twórczość - przez pryzmat 10 ważnych utworów jego projektów.

1. Kat - „Time Of Revenge”

„Z głębi ran, w blasku hord, idzie czarny król Abadon” - te słynne słowa rozpoczynały jeden z najsłynniejszych utworów na polskojęzycznym debiucie Kata. Zanim jednak na naszym rynku ukazał się krążek „666”, grupa wydała w barwach belgijskiej wytwórni Ambush Records swój pierwszy longplay zatytułowany po prostu „Metal and Hell”. Ten lakoniczny szyld miał na lata doskonale streścić to, o co chodzi w muzyce Kata.

W przetłumaczeniu tekstów na język angielski pomagał sam Tomasz Dziubiński - założyciel wytwórni Metal Mind Productions i animator polskiej sceny metalowej. Dwa wydania tego samego materiału to jednak nie wszystko. W 2015 roku Kat & Roman Kostrzewski zarejestrował polskojęzyczne „666” raz jeszcze.

2. Kat - „Głos z ciemności”

Dramatyczny „utwór o ssaniu” miał swoją płytową premierę jeszcze na koncertówce „38 Minutes of Life” zarejestrowanej w trakcie występu przed zespołem Metallica w katowickim Spodku w 1987 roku. Rok później trafił na ciepło przyjęty „Oddech wymarłych światów”, znalazł się też na późniejszej składance „Ballady”.

3. Kat - „Łza dla cieniów minionych”

Wydany w 1992 roku „Bastard” przyniósł prawdopodobnie najbardziej znany kawałek Kata, który do dziś można puszczać w radiu i telewizji bez obaw, że zostanie się posądzonym o propagowanie satanizmu. W utworze można się dopatrywać inspiracji „Fade to Black” Metalliki, w gruncie rzeczy jest to jednak dość konwencjonalna jak na tamte czasy, metalowa ballada o nieszczęśliwej miłości.

Jednak dzięki oryginalnym źródłom inspiracji Romana Kostrzewskiego, roztacza wyjątkową, tajemniczą aurę godną Tadeusza Micińskiego i innych młodopolan, z których lider Kata czerpał całymi garściami. Do tego dochodzi wyjątkowo emocjonalna interpretacja wokalna i nie mamy już wątpliwości, czemu utwór ten do dziś stanowi klasykę polskiego metalu.

4. Kat - „Legenda wyśniona”

Nie ma się też co dziwić, że zachęcony sukcesem kawałka zespół zgodził się za namową ówczesnego menedżera, Alfreda Sosgórnika, zrealizować cały krążek wypełniony balladami. Obok znanych już kawałków z przeszłości - wspomnianej „Łzy dla cieniów minionych”, „Czasu zemsty” i „Głosu z ciemności” - znalazł się premierowy materiał, odpowiednio dopasowany stylistycznie.

Jednym z nich była wprowadzająca w spokojniejszy nastrój już od pierwszych dźwięków pianina Józefa Skrzeka „Legenda wyśniona”. Utwór oczywiście należycie się rozkręca, Kostrzewski zaś subtelnie odwołuje się do twórczości H.P. Lovecrafta, wspominając o „skrzydlatych wężach” i cytując zaklęcie z „Necronomiconu”.

5. Kat - „Purpurowe gody”

Chciałoby się rzec, że kolejna nastrojowa ballada w katalogu Kata - wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ten tekst... Wersy o „dziwnym szepcie, ciemnym lesie, dzikich snach i czarnej mszy” na stałe wpisały się do kanonu najbardziej bluźnierczych tekstów polskiego metalu. Nie bez powodu to właśnie od niego zaczęliśmy nasz cykl AntyPoezja.

Jeśli ktoś jakimś cudem nie zna finału tej historii i nie wie, co takiego jest „czarne jak w habicie ksiądz” we frazeologizmie autorstwa Romana Kostrzewskiego, to nie będziemy psuć zabawy.

6. Kat - „Oczy słońc”

„Szydercze zwierciadło” było ostatnim studyjnym albumem zarejestrowanym przez klasyczny skład Kata. Eksperymentalny charakter materiału oraz teksty poświęcone przede wszystkim instytucji Kościoła wywołały sporo kontrowersji pośród fanów. Może dlatego sam zespół nieczęsto wracał do tego materiału.

Koncertowym hitem okazał się jednak kawałek „Oczy słońc”, w którym padają pamiętne słowa „Gdybym dziś wierzyć miał, to nie lepiej w wesołą Mickey Mouse? W duchy snów, w duchy drzew i w bez krwi czekoladowe msze?”.

7. AlKATraz - „Pan Gold”

Po rozpadzie Kata Roman Kostrzewski powołał do życia nową formację, której nazwę zaczerpnięto od studia nagraniowego Jacka Regulskiego, gdzie zespół zarejestrował „Szydercze zwierciadło”. Nowy projekt dość znacząco różnił się od poprzednich dokonań wokalisty. Tym razem popisał się on ironicznym, satyrycznym podejściem do ówczesnej sytuacji w Polsce.

Grupa wydała tylko jeden album, „Error” z 2001 roku, który nie cieszył się dużą popularnością, a na koncertach fani oczekiwali przede wszystkim na utwory Kata. Do najlepiej przyjmowanych kawałków należał cyniczny „Pan Gold”, uderzający bezpośrednio w chciwość decydentów.

8. Kat - „Ostatni tabor”

Choć utwór ten był pierwszym oficjalnym singlem zespołu, wydanym jeszcze w 1985 roku, należytego potraktowania doczekał się dopiero w 2004 roku. Reaktywowana wtedy grupa Kat promowała nim koncertowe wydawnictwo „Somewhere in Poland” zarejestrowane na koncercie 28 listopada 2003 roku w ramach Mystic Festival.

Tekst do „Ostatniego taboru” napisał wyjątkowo Robert Milewski znany z grupy Mech. Jego koncertowa wersja pojawiła się w filmie „Fala – Jarocin '85” Piotra Łazarkiewicza.

9. Roman Kostrzewski - „Żyj szybko i giń”

W 2007 roku ukazała się pierwsza solowa płyta Romana Kostrzewskiego pt. „Woda”. Miała stanowić początek całego cyklu poświęconego siłom natury - na kontynuację czekamy dość długo, ale jak wokalista zdradził w rozmowie z serwisem Antyradio.pl, nadal nad nią pracuje. Album stanowił odważne odejście od metalowych brzmień do świata muzyki elektronicznej.

Kostrzewski sam zaprogramował wszystkie kompozycje, wzbogacając je samplami. O mistycznym i nietypowym charakterze nagrań przekonuje utwór „Żyj szybko i giń”, bliższy dokonaniom Enigmy niż Kata. Tylko warstwa liryczna - podporządkowana tytułowej myśli - pozostaje nie do pomylenia z nikim innym...

10. Kat & Roman Kostrzewski - „Szkarłatny wir”

Po latach perturbacji 3 kwietnia 2011 roku na rynek trafiła debiutancka płyta „Biało-czarna” formacji Kat & Roman Kostrzewski, zwanej potocznie Katem z Romanem. Mimo nowoczesnego brzmienia, materiał pozostawał wierny thrashowej tradycji, a charakterystyczne, pełne neologizmów teksty skupiały się na antyklerykalnej tematyce.

A jaki jest Wasz ulubiony kawałek Romana Kostrzewskiego?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Kat & Roman Kostrzewski