06.11.2015 19:21

20 lat temu Queen wydał album „Made In Heaven”

6 listopada 1995 roku, pomimo śmierci frontmana, na światło dzienne wyszła płyta z wokalem Freddiego. Z okazji okrągłej rocznicy przypominamy szczegóły dotyczące tego wydawnictwa.

20 lat temu Queen wydał album „Made In Heaven”
foto: materiały prasowe

Album znacznie różni się od wcześniejszych wydawnictw zespołu, bowiem część materiału została nagrana tuż przed śmiercią Freddiego Mercury'ego w 1991 roku. Niektóre zaś utwory były przearanżowanymi kawałkami z solowego krążka wokalisty. Reszta to demo, które zespół miał w swoich archiwach.

Kapela wszystko to umiejętnie połączyła na albumie „Made In Heaven” i tym samym złożyła hołd frontmanowi, który do końca swoich dni nie poddawał się. Płyta, zarówno przed, jak i po śmierci Freddiego, została nagrana w Mountain Studio w Montreux w Szwajcarii, producentem zaś był David Richards.

Walka z upływającym czasem

Pomimo zdiagnozowania pod koniec lat 80. choroby u wokalisty, zdążył on nagrać jeszcze album „The Miracle”, „Innuendo” oraz część materiału na „Made In Heaven”. Artysta, choć już w tragicznym stanie, do ostatniej chwili nagrywał partie wokalne, by zostawić po sobie tyle materiału, ile tylko był w stanie wykonać.

Zespół robił wszystko, by zapewnić odpowiednie warunki muzykowi. Brian May wspomina, że kapela była praktycznie na jego wyłączność:

"

W zasadzie przez jakiś czas mieszkaliśmy w studio. Freddie mógł zadzwonić do nas i powiedzieć: „Mogę przyjść dzisiaj na parę godzin”. Nasz plan polegał na tym, że chcieliśmy wykorzystać Freddiego jak tylko się dało. Mówił: Dajcie mi cokolwiek do zaśpiewania. Napiszcie coś, a ja to zaśpiewam. Oddam się temu w pełni. Zostawię Wam tyle materiału, ile tylko jestem w stanie”. "

Wokalista nie mógł nawet samodzielnie stać przy mikrofonie, ale nagrywał kolejne partie wokalu, gdy tylko był w stanie to zrobić. Niektórzy uważają, że jego ostatnie nagrania są jednymi z najlepszych w całej jego karierze.

Choć muzycy zdawali sobie sprawę ze stanu Mercury'ego, atmosfera była bardzo przyjemna, a efekty pracy, jak przyznaje May, zaskakująco dobre:

"

W tym czasie staliśmy się sobie na tyle bliscy jako zespół, że był to fajny czas. Ciemna chmura cały czas nad nami wisiała, ale była na zewnątrz studia, a nie w środku. Mam miłe wspomnienia z tego okresu. Myślę, że otworzyliśmy się w taki sposób, w jaki wcześniej nie byliśmy w stanie. "

Pomnik Freddiego Mercury'ego

Na okładce płyty znajduje się zdjęcie rzeźby wokalisty w Montreux. Autorką postumentu jest czeska artystka Irena Sedlecká, która przedstawiła Freddiego w jego chyba najbardziej rozpoznawalnym image'u obejmującym kurtkę i wąskie spodnie, charakterystyczne wąsy oraz część statywu mikrofonu. Pomnik stał się obecnie jednym z turystycznych ciekawostek miasta:

foto: Arianna Di Bianco, CC-BY-3.0

To właśnie w Montreux Freddie spędził większość swoich ostatnich dni i skomponował utwór poświęcony temu miejscu - „A Winter's Tale”, który znalazł się na albumie „Made In Heaven”.

W środku tego krążka umieszczono również fotografie zespołu. Każdy z muzyków wybrał swoje ulubione zdjęcie z Mercurym.

Zobaczcie, jakie wybrał perkusista Roger Taylor:

Zamknięty krąg

Album rozpoczyna się i kończy tym samym utworem - „It's A Beautiful Day”, który powstał jeszcze podczas sesji nagraniowej na płytę „The Game” w 1980 roku. Utwór zamykający krążek zawiera w sobie również elementy z pierwszego hitu zespołu, zatytułowanego „Seven Seas Of Rhye” z 1974 roku. Natomiast jako po prostu utwór nr. 13 umieszczono 20-minutową instrumentalną kompozycję stworzoną przed Davida Richardsa.

Posłuchajcie, jak brzmi ten nietuzinkowy numer:

Pierwotne wersje utworów

Utwór „Heaven for Everyone sięga czasów sesji nagraniowej „A Kind Of Magic”, czyli 1986 roku. Skomponowany przez perkusistę Rogera Taylora, początkowo ukazał się jednak na albumie jego kapeli The Cross. Płyta nosiła tytuł „Shove It” i pojawiła się w 1988 roku. Jako zaproszony gość Freddie zaśpiewał ten kawałek, jednak na singlu pojawił się wokal Rogera. Po latach muzycy przypomnieli sobie o wersji demo z wokalem Mercury'ego i w zmienionej wersji utwór znalazł się na krążku „Made In Heaven”, będąc jednocześnie jego pierwszym singlem.

Posłuchajcie „Heaven for Everyone” z Taylorem na wokalu:

„Too Much Love Will Kill You” skomponował Brian May wraz z Frankiem Muskerem oraz Elizabeth Lamers i początkowo miał on się ukazać na albumie „The Miracle”. Jednak pojawił się dopiero w 1992 roku na solowej płycie Maya zatytułowanej „Back To The Light” i stał się jego najpopularniejszym przebojem. Później Queen przypomniał sobie o wersji demo Freddiego, która znalazła się ostatecznie na „Made In Heaven”.

Zobaczcie, jak prezentuje się ten utwór w solowej wersji Briana:

Dwie kompozycje, mianowicie „Made In Heaven” oraz „I Was Born To Love You”, pochodzą z solowego albumu Mercury'ego - „Mr. Bad Guy”, który początkowo miał się właśnie nazywać „Made In Heaven”.  Natomiast „Let Me Live” pochodził z nagrań w Monachium podczas tworzenia krążka „Hot Space”, a „My Life Has Been Saved” ukazał się w innej wersji na stronie B singla „Scandal” promując album „The Miracle”.

Niedokończony utwór

„Mother Love” był ostatnią kompozycją, którą Freddie zdołał nagrać tuż przed śmiercią. Nie zdążył on jednak zaśpiewać wszystkiego, dlatego trzecią zwrotkę wykonał Brian May, który tak wspomina ten trudny okres:

"

Pisałem jeden wers i śpiewałem Freddiemu ten fragment, bo utwór jeszcze nie był gotowy. Na każdą linijkę robił 4 podejścia, potem pisaliśmy kolejny wers. Mówił do mnie: „Podaj mi wódkę”, to dawało mu siłę. Po kolejnym szocie mówił: Daj mi więcej tekstu. Więcej, więcej, więcej. Chcę to nagrać. Był bardzo skupiony, bo wiedział, że nie ma tak dużo czasu. "

Pod koniec tego utworu mamy fragmenty „Seven Seas Of Rhye”, „Goin’ Back”, który Freddie zarejestrował jako Larry Lurex w 1973 roku oraz kawałek nagrania z koncertu Queen na Wembley w 1986 roku.

„Mother Love” kończy się płaczem dziecka, jako symboliczne narodziny nowego życia:

Teledyski bez Freddiego

Brytyjski Instytut Filmowy stworzył 8 krótkich filmów ilustrujących utwory z tego krążka. Teledyski kosztowały w sumie 500 000 funtów. Dzięki temu młodzi reżyserzy mieli dobry start, bowiem mogli nagrać klipy dla jednej z legendarnych zespołów w swoim kraju. Obrazy zostały wydane w 1996 roku, jako „Made In Heaven – The Films, zaś w 2003 ukazały się na DVD.

Obejrzyjcie klip powstały do „You Don't Fool Me”:

Album zdobył szczyty list przebojów, przy czym w Wielkiej Brytanii i w wielu europejskich krajach zdobył 1. miejsce.

Wiele jeszcze nagrań skrywają archiwa Queen i fani nadal mają nadzieję, że ukaże się płyta „Made in Heaven II, która byłaby kontynuacją, jeśli chodzi o wykorzystanie piosenek z wokalem Freddiego. Niestety ostatnio zespół wydaje jedynie albumy koncertowe, jak „A Night At The Odeon - Hammersmith 1975” czy „Live At The Rainbow '74”. Natomiast na składance Queen Forever ukazały się tylko trzy premierowe piosenki, przy czym dwie z nich były po prostu alternatywnymi wersjami nagrań, które fani znali już wcześniej.

Czas pokaże, czy Queen spełni marzenia wielbicieli odnośnie opublikowania nieznanych utworów z Freddiem.  

Tagi: Rock News Queen