18.06.2018 10:25

20-letnia kobieta zmarła na festiwalu muzycznym

Ta informacja wstrząsnęła wszystkimi uczestnikami imprezy, którzy bawili się na 4-dniowym festiwalu.

Kobiety na festiwalu muzycznym
foto: shutterstock.com

Idąc na festiwal muzyczny nastawiasz się na to, że dobrze pobawisz się przy ulubionej muzyce, będziesz skakać po sceną, poznasz fajnych ludzi i potem będziesz przez wiele dni wspominać festiwalowe szaleństwo. Okazuje się jednak, że nie zawsze jest bezpiecznie na festiwalach. 

Na  Firefly Festival w Dover w stanie Delaware na ogromnym polu namiotowym w niedzielę 17 czerwca 2018 znaleziono 20-letnią dziewczynę, która nie dawała znaku życia. Została ona przewieziona do lokalnego szpitala, gdzie oficjalnie stwierdzono zgon. Policja zidentyfikowała dziewczynę i okazała się nią być Caroline Friedman z Filadelfii. 

20-latka zmarła na festiwalu muzycznym

Jak na razie nie podano przyczyny jej śmierci, ale wiadomo, że policja nie podejrzewa, że miało miejsce przestępstwo. Dziewczyna bawiła się na 4-dniowym festiwalu Firefly Music Festival. Podczas tegorocznej edycji na festiwalu zaprezentowali się tacy artyści, jak m.in. Arctic Monkeys czy The Killers.

Kobieta na festiwalu muzycznym

Bezpieczeństwo na festiwalu

Niestety co rusz pojawiają się informacje o tragediach, które mają miejsce na festiwalach muzycznych. Na szwedzkim Bravalla zgwałcono 15-latkę, natomiast na Burning Man zginął mężczyzna, który wskoczył do ognia. W 2017 córka brytyjskiego aktora, Johna Michiego, została zamordowana na festiwalu muzycznym.

Co więcej jedna z uczestniczek festiwalu opublikowała nagranie, w którym widać, jak nieznajomy mężczyzna wrzuca tabletkę do kubka dziewczyny nagrywającej filmik. Filmik wywołał prawdziwą burzę w internecie. Warto sobie wziąć do serca przesłanie nagrania - po prostu trzeba uważać na siebie zawsze i wszędzie.

Aleksandra Degórska
Tagi: #Rock News