05.04.2018 17:32

24. rocznica śmierci Kurta Cobaina. Utwory poświęcone liderowi Nirvany

5 kwietnia 1994 miała miejsce jedna z największych tragedii w historii muzyki. Tego dnia Kurt Cobain odebrał sobie życie w wieku zaledwie 27 lat.

24. rocznica śmierci Kurta Cobaina. Utwory poświęcone liderowi Nirvany
foto: Dee Cercone/Everett Collection/EAST NEWS

Dla wielu Kurt Cobain był ostatnią wielką gwiazdą rocka. Jego zespół Nirvana dokonał prawdziwej rewolucji – całkowicie zmienił reguły gry w przemyśle muzycznym. Dzięki zespołowi z Aberdeen w stanie Waszyngton rock alternatywny szturmem wdarł się do mainstreamu i zaczął być traktowany przez niego na równych prawach. Kariera Nirvany była oszałamiająca, ale czy jej lider był gotowy na tak wielki sukces i wszystkie wynikające z niego konsekwencje? Jego tragiczny los każe odpowiedzieć na to pytanie przecząco.

Kurt i spółka zaczynali od amatorskiego muzykowania w garażach w rodzinnych stronach – co jakiś czas wypływają materiały dokumentujące ten pionierski okres działalności Nirvany. Z czasem zespół zaczął się coraz bardziej liczyć na alternatywnej scenie jako przedstawiciel rodzącego się nurtu grunge, zrzeszonego wokół wytwórni Sub Pop z Seattle. W jej barwach Nirvana nagrała dobrze przyjęty debiutancki album „Bleach” z 1989 roku, ale prawdziwy sukces przyszedł dwa lata później, już po przenosinach do dużej wytwórni Geffen.

To w jej barwach ukazał się album „Nevermind”, promowany kultowym singlem „Smells Like Teen Spirit”, z równie kultowym teledyskiem. Ameryka, a z nią cały świat, oszalały na punkcie brzmienia z Seattle. Rock alternatywny trafił pod strzechy za sprawą mrocznego lidera Nirvany. Kurt stał się idolem – charakterystycznym głosem, zniechęconym, a jednocześnie pełnym emocji śpiewał depresyjne teksty, pisane z punktu widzenia outsidera, idealnie oddające ducha tak zwanego Pokolenia X.

Cobain w swoich ponurych tekstach szczerze mówił o swoim stanie psychicznym. Zawsze czuł się wyrzutkiem – kiedy był nastolatkiem, jego rodzina się rozpadła. Był świadkiem przemocy domowej, a nad nim samym znęcali się szkolni koledzy. Jedynym pocieszeniem w mrokach nastoletniego życia była muzyka, którą Kurt odkrywał jako członek miejscowej subkultury punk.

I takim właśnie młodym outsiderem Cobain pozostał zawsze. Gdy został wrzucony w świat szołbiznesu jako lider najpopularniejszego zespołu świata, starał się walczyć z jego utartymi schematami. Kreował się na antyidola – występował w niechlujnym swetrze i z potarganymi włosami, nieustannie podkreślał, że gardzi światem popu. Miał wszystko, ale nie czuł się szczęśliwy.

Ucieczką od czarnych myśli miały być dla Kurta narkotyki i miłość. Na początku lat 90. uzależnił się od heroiny oraz od punkowej wokalistki Courtney Love. Ekscentryczna para kreowana była na nowych Sida Viciousa i Nancy Spungen. Faktycznie, ich historia okazała się równie tragiczna.

W 1994 roku Kurt, wycieńczony narkotykami i trybem życia gwiazdy rocka, podupadł na zdrowiu. Cierpiał na straszliwe bóle brzucha, zapalenie oskrzeli i krtani. Wszystko to spotęgowało jego depresję. Na początku marca przedawkował lek o nazwie rohypnol – według Courtney Love, była to jego pierwsza próba samobójcza.

18 marca 1994 wokalista zamknął się we własnym pokoju z bronią palną, na szczęście jego żona wezwała na czas policję. Kilka dni później zgodził się na narkotykowy detoks, ale jego stan psychiczny nadal pozostawał fatalny. Na początku kwietnia przyleciał do Seattle - po raz ostatni widziany był 2 lub 3 kwietnia. Najbliżsi współpracownicy zaczęli się niepokoić, bo przestał odbierać telefony. 8 kwietnia 1994 elektryk, który przyszedł zainstalować alarm w domu Cobaina, odkrył jego martwe ciało – muzyk strzelił sobie w głowę ze strzelby. Prawdopodobnie Kurt Cobain popełnił samobójstwo 5 kwietnia 2018.

Śmierć lidera Nirvany była szokiem dla całego muzycznego świata. Oczywiście oznaczała koniec zespołu, ale nie to było w tamtej chwili najważniejsze. Fani, jak i koledzy Kurta z branży uświadomili sobie, że gigantyczny sukces nie musi iść w parze ze szczęściem osobistym, a nawet największa gwiazda na świecie jest tylko kruchą istotą, która może w każdej chwili się złamać.

Kurt Cobain do dziś jest artystą inspirującym twórców muzyki oraz miliony młodych outsiderów, buntujących się przeciwko światu. Jego życiorys powinien być jednak także przestrogą i przypominać, że depresja może dotknąć nawet największych. 24 lata po tragicznej śmierci Kurta Cobaina przypominamy słynne utwory poświęcone jego pamięci lub nawiązujące w tekście do lidera Nirvany – jednego z najważniejszych muzyków w dziejach rocka.

R.E.M. – „Let Me In”

Kurt uważał R.E.M. za jedną ze swoich największych inspiracji, przyjaźnił się także z jego wokalistą Michaelem Stipem. Grupa z Athens czuła się więc zobowiązana, by złożyć przyjacielowi muzyczny hołd. Tytułowe „wpuść mnie!” to przejmujące, niestety spóźnione, wołanie do Kurta – Michael żałuje, że nie udało mu się go w żaden sposób powstrzymać.

Red Hot Chili Peppers – „Tearjerker”

„Kiedy spotkałem cię po raz pierwszy, siedziałeś na backstage’u w sukience” – rzeczywiście, Kurtowi zdarzało się występować w damskich strojach. Anthony Kiedis wspomina kolegę z branży, a także dzień, w którym dowiedział się o jego zgonie: „Miałem nadzieję, że to nie okaże się prawdą, odmówiłem przyjęcia tej wiadomości”.

Patti Smith – „About A Boy”

Tytuł to nawiązanie do słynnej piosenki Nirvany, „About A Girl”. Patti Smith wyraża nadzieję, że teraz Kurt jest już wyzwolony od wszystkich cierpień, które dręczyły go za życia.

Cold – „The Day Seattle Died”

Śmierć Kurta była tak ogromnym ciosem dla sceny grunge’u, że faktycznie można nazwać 5 kwietnia 1994 dniem, w którym umarło Seattle. Kiedy zabrakło lidera Nirvany, cały gatunek zaczął powoli chylić się ku upadkowi. 5 kwietnia to smutna data dla Seattle jeszcze z jednego powodu - również tego dnia w 2002 zmarł Layne Staley, wokalista Alice In Chains.

Neil Young & Crazy Horse – „Sleeps With Angels”

Kurt uwielbiał Neila Younga i z jego piosenki „My My Hey Hey ” zaczerpnął jeden ze swoich ulubionych cytatów: „Lepiej spłonąć niż się wypalić”. Tytułowy utwór z albumu „Sleeps With Angels” powstał z inspiracji śmiercią Cobaina. Tekst wydaje się być opisem relacji między Kurtem a Courtney i reakcji wokalistki Hole na śmierć męża.

Maciej Koprowicz
Tagi: Rock News Nirvana Kurt Cobain