06.11.2015 16:46

25 lat temu ukazał się album „Coma Of Souls” grupy Kreator

6 listopada 1990 okazał się bardzo dobrym dniem dla wszystkich fanów thrash metalu, zwłaszcza tego w europejskim wydaniu. Wtedy bowiem Niemcy z zespołu Kreator pokazali światu album „Coma Of Souls”.

25 lat temu ukazał się album „Coma Of Souls” grupy Kreator
foto: materiały prasowe

W 1990 roku thrash metal przeżywał jedne ze swoich najlepszych chwil. 21 sierpnia świat usłyszał „Persistence Of Time” Anthraxu, niewiele ponad miesiąc później ukazał się uznawany za magnum opus grupy Megadeth „Rust In Piece”, a już na początku października swoje kolejne dzieło, czyli „Seasons In The Abbyss” pokazał Slayer. 

Niemiecka Wielka Czwórka Thrash Metalu

Thrash metal nie tylko w Ameryce był na topie – w Europie mocno dawała o sobie znać niemiecka scena, która także mogła się poszczycić swoją „Wielką Czwórką”. Do jej przedstawicieli zaliczane są grupy Sodom, Destruction, Tankard oraz oczywiście omawiany Kreator.  

Niemieccy muzycy od momentu powstania rokrocznie wydawali album. Po opublikowaniu w 1989 roku płyty Extreme Aggression” Kreator zdobył ugruntowaną pozycję w metalowym światku, jednak nie chciał zwolnić tempa i w 1990 roku miał ukazać się kolejny krążek - jego premiera została zaplanowana na 6 listopada.  

Kreator uwinął się z nagraniem Coma Of Souls” w niecałe dwa miesiące - sesje odbyły się na przełomie lipca i sierpnia 1990 roku, co i tak trwało dość długo zważywszy na fakt, że Endless Pain” (pierwszy album grupy z 1985 roku) powstał w 10 dni. Tytułowy utwór doczekał się teledysku:

„Coma Of Souls” jest pierwszą płytą Kreatora, na której nie usłyszymy Jörga „Tritze” Trzebiatowskiego w roli gitarzysty - został on zastąpiony przez Franka „Blackfire'a” Gosdzika z Sodom, innego thrashmetalowego niemieckiego zespołu. Pozostałymi muzykami, którzy mieli swój udział w powstaniu albumu byli wokalista i gitarzysta Mille Petrozza (jedyny członek zespołu, który występuje w nim nieprzerwanie od momentu jego założenia), basista Rob Fioretti oraz perkusista Jürgen „Ventor” Reil.  

Kto oprócz muzyków stoi za Coma Of Souls?

Produkcją albumu ponownie zajął się Randy Burns, z którym zespół współpracował już przy okazji „Extreme Aggression”. Producent wcześniej pracował między innymi z grupą Death przy okazji „Scream Bloody Gore” oraz przy debiucie Suicidal Tendencies. Nagrania płyty odbyły się w kalifornijskim studiu Eldorado, w którym wcześniej gościli między innymi muzycy Slayera, Red Hot Chili Peppers oraz Jane's Addiction. 

O oprawę graficzną Coma Of Souls” zadbali Martin Becker (zdjęcia jego autorstwa znajdziemy w książeczce) oraz Andreas Marschall, który wykonał okładkę albumu. W okresie nagrywania płyty muzycy nosili się tak, jak nakazywała metalowa moda lat osiemdziesiątych - wąskie dżinsy oraz białe adidasy były ich nieodłącznymi atrybutami:

foto: materiały prasowe

W Niemczech wydaniem albumu zajęła się wytwórnia Noise Records, natomiast w Stanach Zjednoczonych Epic Records. Wydawnictwo ukazało się na płytach CD, kasetach magnetofonowych oraz oczywiście winylach. W USA kolekcjonerzy tego nośnika mogli się cieszyć z krążka w kolorze fioletowym: 

foto: cdandlp.com/kreator85

Esencja thrash metalu

Na albumie znajdziemy 10 utworów, których łączna długość wynosi niespełna 45 minut. Do aż pięciu z nich powstały teledyski - oprócz wspomnianego klipu do utworu tytułowego powstał między innymi do „Terror Zone”. Kawałek rozpoczyna się wolno, ale tempo cały czas rośnie, aż do samego końca utworu – Petrozza i Gosdzik rozgrywają tu pojedynek na solówki gitarowe, a prawdziwy kunszt pokazuje Ventor, perkusista zespołu:  

„Coma Of Souls” jest uważany za ostatni klasyczny, thrashmetalowy album Kreatora z pierwszego okresu jego twórczości. Na następnych wydawnictwach zespół w poszukiwaniu czegoś nowego otworzył się na wpływy innych gatunków - na wydanym w 1992 roku Renewal” pobrzmiewają motywy deathmetalowe oraz industrialne, co nie spodobało się wielu fanom. Na szczęście na Coma Of Souls” nie brakuje tego, co wielbiciele thrash metalu uwielbiają najbardziej:

Chociaż na płycie nie usłyszymy żadnych wulgaryzmów, na pierwotnym wydaniu albumu w Stanach Zjednoczonych znalazło się słynne oznaczenie „Parental Advisory – Explicit Content”. Czarno-białej naklejki nie znajdziemy na reedycjach.  

Nie brakowało ludzi, którzy krytykowali album za samopowtarzalność oraz słabo słyszalny bas, jednak zdaniem ogromnej większości fanów Kreatora „Coma Of Souls” jest jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym ich dokonaniem. W serwisie RateYourMusic krążek jest najwyżej ocenionym z całej dyskografii grupy, nieznacznie wyprzedzając „Pleasure To Kill” oraz „Extreme Aggression”.

Tracklista:

  1. When the Sun Burns Red
  2. Coma of Souls
  3. People of the Lie
  4. World Beyond
  5. Terror Zone
  6. Agents of Brutality
  7. Material World Paranoia
  8. Twisted Urges
  9. Hidden Dictator
  10. Mental Slavery

Jak Wy oceniacie „Coma Of Souls”?

Michał Miernik
Tagi: Rock News Kreator