18.05.2015 18:26

38 lat temu zmarł Ian Curtis z Joy Division

Wokalista popełnił samobójstwo 18 maja 1980 roku. Zobaczcie 5 mniej znanych faktów dotyczących jego życia i zespołu Joy Division...

38 lat temu zmarł Ian Curtis z Joy Division
foto: Steve Richards / Rex Features/East News

Ian Curtis odebrał sobie życie w wieku 23 lat. Nim to się stało zdążył wpisać się do historii muzyki i stać się ikoną gatunku post-punk. Wraz z Joy Division nagrał płyty „Unknown Pleasures”, „Closer” oraz „Still”. Wystawiono na sprzedaż mieszkanie, w którym Curtis popełnił samobójstwo. Znajduje się ono w Macclesfield. Prawdopodobnie powstanie w nim muzeum poświęcone artyście.

Przeczytajcie kilka faktów dotyczących jego życia:

Joy Division i Warszawa

Pierwotna nazwa zespołu miała brzmieć Warsaw. Wzięła się ona z inspiracji muzyką Davida Bowiego i jego utworem „Warszawa”. Przy powstawaniu tego kawałka współpracował Brian Eno. Bowie napisał go pod wpływem wrażenia, jakie zrobiła na nim stolica Polski, gdy odwiedził ją w 1973 roku.

Ian Curtis i jego grupa musieli dokonać zmiany, ponieważ istniał już zespół o bardzo podobnej nazwie - Warsaw Pakt. Ostatecznie zdecydowali się na nazwę Joy Division. Odwołuje się ona do wydarzeń z czasów II Wojny Światowej, w czasie której naziści wykorzystywali seksualnie kobiety znajdujące się w obozach koncentracyjnych.

Przez bluzgi do telewizji

Muzykom Joy Division nie było łatwo przebić się do mediów. Zespołowi zależało, by wystąpić w programie Tony'ego Wilsona „Something Else”. Ian Curtis zniecierpliwiony brakiem zainteresowania zespołem postanowił zwrócić się do Wilsona w bardzo bezpośredni sposób. Miało to miejsce, gdy spotkał go w barze. Jego żona Debbie Curtis wspomina o tym w swojej książce „Przejmujący z oddali”:

"

Usiadł obok Tony'ego i próbował znaleźć w sobie odwagę, by się do niego odezwać. Bycie niekulturalnym nie było w jego naturze, ale się do tego zmusił.

- Jesteś pieprzoną c**ą.
- O tak? - odpowiedział Tony - Niby dlaczego?
- Bo nie dałeś nam wystąpić w telewizji "

Rozmowa przyniosła pożądany skutek. Joy Division wystąpił w programie Wilsona. Zobaczcie ich wykonanie „She's Lost Control” w „Something Else”.

Uczulenie na światło

Powszechnie mówi się o tym, że Ian Curtis cierpiał na epilepsję. Często dostawał ataków w czasie koncertów. Nie był to jednak jedyny problem ze zdrowiem muzyka. Cierpiał on na alergię na światło słoneczne. Jego żona przekonała się o tym, gdy wybrali się autostopem do Francji na festiwal Mont-de-Marsan.

"

Ian ostrzegał mnie, że ma alergię na słońce, ale nigdy wcześniej tego nie widziałam. Jego ręcę były czerwone i całe spuchły. Przypominały parę rękawic kuchennych. "

Curtis jako żigolo?

Muzyk wykonywał w swoim życiu wiele zawodów. Między innymi sprzątał studio nagraniowe lub pracował jako urzędnik. Bardzo często borykał się z problemami finansowymi. Była jednak oferta, której nie chciał przyjąć.

Gdy Ian zdał maturę, postanowił przeprowadzić się do Londynu. Znalazł ofertę pracy skierowaną do młodych mężczyzn. Gdy pojechał do stolicy na rozmowę, zaproponowano mu pracę jako osoby do towarzystwa dla starszych pań. Curtis nie był zainteresowany i wrócił do Manchesteru, w którym mieszkał do końca życia.

Kochanka czy nie kochanka?

Jako jedną z przyczyn samobójstwa Iana Curtisa podaje się jego zdradę. Mówiło się o jego wyrzutach sumienia po romansie z belgijską dziennikarką Annik Honoré. Tak przedstawia tę historię film opowiadający historię artysty zatytułowany „Control”. W 2010 roku Annik wypowiedziała się na temat jej rzekomego związku z Curtisem.

"

To była zupełnie czysta i platoniczna relacja. Nigdy nie uprawiałam seksu z Ianem. On brał wówczas leki, które uniemożliwiały nam fizyczny kontakt. Przykro mi, gdy ludzie podważają moje lub jego słowa. Mogą mówić co chcą, ale to ja wciąż mam listy od niego... "

Jeśli jeszcze nie widzieliście filmu o życiu Curtisa, zobaczcie trailer:

Nadal słuchacie Joy Division?

Marcin Krzysztof Wodynski
Tagi: #Ian Curtis #Rock News