05.10.2016 15:40

69 lat temu urodził się Brian Johnson

5 października 1947 roku urodził się Brian Johnson. Z okazji przypadających urodzin przypominamy fakty oraz zdradzamy ciekawostki dotyczące wokalisty. Czego jeszcze nie wiecie o artyście?

69 lat temu urodził się Brian Johnson
foto: Retna / Photoshot / Reporter / East News

Muzyk urodził się w Dunston w Anglii. Johnson ma włoskie korzenie po stronie matki, ojciec natomiast był wojskowym. Choć obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych to kilka razy w roku wraca do swojej ojczyzny, żeby odwiedzić rodzinę oraz znajomych.

Już jako mały chłopak Brian zainteresował się muzyką, występował w lokalnym chórze kościelnym, ale tak jak jego rówieśnicy sprzedał duszę muzyce rock'n'rollowej.

Pierwsze kapele

Brian udzielał się w grupach Gobi Desert Canoe Club, Fresh czy The Jasper Hart Band. Jednak to wraz z glamrockowym zespołem Geordie odniósł pierwsze spore sukcesy. Formacja ma na swoim koncie kilka hitów, m.in. „All Because of You” czy „Can You Do It”.

Posłuchajcie, jak brzmiała ta kapela:

W połowie lat 70. glam rock znudził się publiczności i Geordie zawiesił działalność w 1976 roku. Przez te kilka lat muzyka odeszła na drugi plan w życiu Briana. Kapela reaktywowała się w 1980 roku i nawet podpisała kontrakt na kolejny krążek, ale wówczas Brian otrzymał propozycję nie do odrzucenia.

Czy ktoś da radę zastąpić Bona Scotta?

W nocy z 18 na 19 lutego 1980 roku wokalista AC/DC, Bon Scott, zmarł w wyniku uduszenia własnymi wymiocinami. Zespół zastanawiał się co robić w takiej sytuacji. Początkowo chciał zawiesić swoją działalność, ale doszedł do wniosku, że tego nie życzyłby sobie Scott. W końcu zdecydowano, że AC/DC dalej będzie występować.

Oczywiście to wiązało się z potrzebą znalezienia nowego wokalisty. Zespół od razu sobie przypomniał o historii, jaką opowiedział Scott w kontekście swojego pierwszego wyjazdu do Anglii wraz z kapelą Fang jeszcze na początku lat 70., gdy kapela występowała przed Geordie.

Opowiedział o tym w jednym z wywiadów Angus Young:

"

Bon kiedyś wspomniał, że był w Anglii w ramach trasy. Brian występował w kapeli Geordie i Scott powiedział o nim: „Brian Johnson - on jest świetnym rock'n'rollowym wokalistą w stylu Little Richarda.” Ten artysta był idolem Bona. Myślę, że Scott tak pomyślał o Brianie: „No cóż, ten facet wie, czym jest rock'n'roll”. Wspomniał nam o tym w Australii. Przypuszczam, że gdy zdecydowaliśmy się, żeby kontynuować, Brian był pierwszym kandydatem, o którym pomyślał Malcolm i ja, więc postanowiliśmy spróbować go znaleźć. "

Co zaskakujące Johnson przyznał, że jego nietuzinkowe wówczas zachowanie na scenie wiązało się z czymś zupełnie innym:

"

Cierpiałem na straszne zapalenie wyrostka i schodziłem na bok kopiąc oraz krzycząc, ale dalej śpiewałem. Oczywiście Bon potem powiedział chłopakom: „Widziałem tego kolesia Briana Johnsona jak śpiewał i on był po prostu super. Leżał na podłodze, kopał i śpiewał - co za widowisko!” Oczywiście, to nie był spektakl, byłem poważnie chory. "

Ponoć Scott ściągnął pomysł podnoszenia na ramionach Angusa i przenoszenie go do publiczności po tym, jak zobaczył, że tak robi właśnie Johnson z muzykiem Geordie - Vikiem Malcolmem.

Opowieść Scotta utkwiła w pamięci muzykom AC/DC zatem na liście kandydatów na wokalistę obok Noddy'ego Holdera ze Slade, Buza Shearmana z Moxy, Alana Fryera z Heaven czy Terry'ego Slessera, byłego członka Back Street Crawler, pojawił się też Brian Johnson.

AC/DC udało się zdobyć do niego numer telefonu i już w marcu 1980 roku Johnson został zaproszony na przesłuchania w Londynie. Wokalista zaśpiewał wówczas „Whole Lotta Rosie”, który wykonywał wraz z Geordie, „Nutbush City Limits” z repertuaru Tiny Turner.

AC/DC oficjalnie ogłosił wybór nowego wokalisty... 1 kwietnia 1980 roku. Fani opłakujący jeszcze śmierć Bona byli w szoku.

Sukcesy z AC/DC

Pierwszym albumem australijskiej formacji stworzonym wraz z Johnsonem był krążek „Back in Black”, który zespół nagrywał w Compass Point Studios na Bahamach. Album zdobi czarna okładka i łatwo się domyślić, dlaczego grupa zdecydowała się właśnie na taką grafikę.

foto: materiały prasowe

Chyba sami muzycy nie spodziewali się, że płyta spotka się z tak gorącym przyjęciem i stanie się najpopularniejszym dziełem AC/DC. Krążek rozszedł się w nakładzie przekraczającym 50 milionów egzemplarzy, czyniąc go drugim najpopularniejszym albumem w historii. 

To właśnie z tego albumu pochodzą takie sztandarowe hity, jak „You Shook Me All Night Long”, „Hells Bells” czy „Back in Black”, które zna każdy szanujący siebie fan rockowego grania.

Płyta stała się inspiracją dla wielu muzyków, którzy podając swoje ulubione albumy często wspominają właśnie to wydawnictwo. Jedną z takich osób jest Brian „Head” Welch, gitarzysta Korna, który w momencie, gdy usłyszał „Back in Black” utwierdził się w przekonaniu, iż chce grać właśnie na gitarze:

"

Cały krążek jest niesamowity. Uwielbiam oczywiście „Back In Black”, „Hells Bells”, „Rock And Roll Ain't Noise Pollution”, lista ciągnie się w nieskończoność. Również „You Shook Me All Night Long” jest niesamowity. Kto mógł wiedzieć, gdy miałem 10 lat, że ten album będzie klasyczną płytą przez te wszystkie lata. "

Kolejny krążek AC/DC zatytułowany  „For Those About to Rock We Salute You” z 1981 roku odniósł kolejny sukces. Również ścieżka dźwiękowa do filmu „Maksymalne Przyspieszenie” wydana jako album „Who Made Who” była wielkim tryumfem zespołu.

Ostatnim studyjnym dziełem AC/DC jest album „Rock Or Bust”, który ukazał się w 2014 roku. W ramach trasy promującej to wydawnictwo AC/DC odwiedził również nasz kraj i zagrał w Warszawie 25 lipca 2015 roku. Była to już trzecia wizyta zespołu w Polsce.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News AcDc Brian Johnson