07.07.2015 19:23

71 lat temu urodził się Syd Barrett

Współzałożyciel Pink Floyd urodził się 6 stycznia 1946 roku. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was kilka ciekawostek na jego temat.

71 lat temu urodził się Syd Barrett
foto: East News

Syd Barrett naprawdę nazywał się Roger Keith Barrett. Swój pseudonim zaczerpnął najprawdopodobniej od muzyka jazzowego, Sida Barretta. W pierwszym okresie działalności Pink Floyd był głównym kompozytorem, a także wokalistą i gitarzystą. Po tym, gdy opuścił zespół, zastąpił go David Gilmour, który dołączył do grupy jeszcze w 1967 roku i do dziś ma rewelacyjne zdanie o nieżyjącym artyście.

"

Określenie „geniusz” pasuje do niewielu ludzi, ale Syd bez wątpienia do nich należy. Cały czas wyrzucał z siebie niesamowite teksty. Nigdy nie zaśpiewał tej samej piosenki dwa razy tak samo. "

Po rozstaniu z Pink Floyd nagrał dwa solowe albumy. Niestety, żaden nie odniósł większego sukcesu. Choć jego muzyczna przygoda trwała zaledwie siedem lat, artysta do dziś jest uznawany za jednego z prekursorów rocka psychodelicznego, a jego wkład w rozwój tego gatunku trudno przecenić. Poznajcie kilka faktów z jego życia!

Zanim Syd stał się sławny

Roger Keith Barrett przyszedł na świat 6 stycznia 1946 roku w domu przy Glisson Road w Cambridge. Swój talent odkrył bardzo wcześnie dzięki zamożnemu ojcu, który namawiał Rogera i czwórkę jego rodzeństwa, aby rozwijali swoje muzyczne talenty.

Barrett od najmłodszych lat - jeszcze zanim został uczniem Morley Memorial Junior School - grał na takich instrumentach jak ukulele, banjo czy pianino. Jego szkolną nauczycielką była Mary Waters - matka jego przyszłego kolegi z zespołu, Rogera Watersa.

Młody artysta trafił później do Cambridge County High School for Boys. W wieku czternastu lat stał się właścicielem pierwszej gitary akustycznej. W tym samym czasie trafił też do pierwszego w swoim życiu zespołu. Kapela nazywała się Geoff Mott and the Mottoes. Pomogła mu szczególnie poradzić sobie ze stratą ojca, który zmarł w grudniu 1961 roku. Wtedy też zaczął używać pseudonimu.

W szkole średniej Roger mocno zaprzyjaźnił się z Davidem Gilmourem. Ich relacja wzmocniła się jeszcze bardziej podczas wspólnych studiów w College of Arts and Technology. Barrett trafił tam w 1962 roku i to właśnie tam zachwycił się twórczością zdobywających coraz większą popularność The Beatles i The Rolling Stones.

Początki kariery

W 1964 roku Barrett przeprowadził się do Londynu, by rozpocząć studia malarskie w Camberwell Art School. Roger Waters momentalnie zaproponował mu wstąpienie do jego zespołu. Grupa Sigma 6, która swój skład i nazwy zmieniała jak rękawiczki, przekształciła się w The Pink Floyd Sound po pewnym zabawnym incydencie...

Gdy Barrett dołączył do zespołu, nazywał się on The Tea Set. Okazało się jednak, że muzycy mieli zagrać koncert z kapelą, która nazywała się dokładnie tak samo. To właśnie wtedy Syd wymyślił nazwę The Pink Floyd Sound, która później ewoluowała m.in. w The Pink Floyd Blues Band.

Premierowy koncert pod nowym szyldem zespół zagrał 13 marca 1966 roku w ramach imprezy Spontaneous Underground, która zebrała przedstawicieli psychodelicznego podziemia. Trampoliną do kariery okazały się jednak dwa kluby - Roundhouse i UFO.

Grupa stawała się coraz bardziej popularna, co zaowocowało pierwszymi wizytami w studiu. To także w tym okresie Syd Barrett przeżywał pierwsze narkotykowe przygody z LSD u boku Iana Moore'a, Storma Thorgersona i Paula Charriera.

Różowy koniec lat 60.

Pod koniec 1966 roku Pink Floyd trafił pod opiekę dwóch menedżerów. Andrew King i Peter Jenner sfinansowali zakup nowego sprzętu dla zespołu i przyczynili się do ukształtowania ostatecznej wersji jego nazwy. Muzycy mogli w tym czasie zajmować się rozwijaniem swojego stylu i komponowaniem nowych, autorskich kompozycji, które trafiły potem na pierwszy album.

Pink Floyd również coraz więcej koncertował, choć jego występy wzbudzały wciąż kontrowersje. Jeden z takich przypadków miał miejsce w katolickim klubie młodzieżowym. Prowadzący go ksiądz odmówił zapłaty zespołowi, argumentując swoją decyzję faktem, że to, co zagrał, nie sposób nazwać muzyką.

Grupa przykuwała jednak coraz większą uwagę wytwórni muzycznych. Na początku 1967 roku udało się zaaranżować sesję nagraniową zespołu w studiu Sound Techniques. Trzy dni później Pink Floyd podpisał kontrakt z EMI. To właśnie wtedy został zarejestrowany debiutancki singiel „Arnold Lane”.

Stąd już prosta droga prowadziła do dużego studia EMI w Londynie i nagrania pełnowymiarowej płyty. Choć zespół otrzymał wolną rękę, warunki jego kontraktu były dość mizerne jak na tamte czasy, do tego pozostali muzycy zaczęli dostrzegać wyraźne zmiany w zachowaniu Barretta, który regularnie zażywał już LSD...

Płyta „The Piper at the Gates of Dawn” ukazała się ostatecznie w  1967 roku. Na jej nietypowe brzmienie miały wpływ nie tylko narkotykowe tripy ówczesnego lidera, lecz także specyficzne techniki nagrań. Materiał rejestrowano m.in. w komorze pogłosowej z 1931 roku.

foto: materiały prasowe

Wbrew obiegowej opinii nie była to jedyna płyta Pink Floyd z materiałem skomponowanym przez Syda Barretta, choć jego wkład w drugi krążek był już minimalny. Na wydanej rok później „A Saucerful of Secrets” znalazło się miejsce tylko dla jednej kompozycji sygnowanej jego nazwiskiem: zamykającej album „Jugband Blues”.

Pozostali muzycy nie mieli nawet pojęcia, jak ich życie niedługo się zmieni...

Małgorzata Wierzejewska
Tagi: Rock News Pink Floyd