27.11.2015 18:10

75 lat temu urodził się Jimi Hendrix

Wirtuoz gitary przyszedł na świat 27 listopada 1942 roku. Z tej okazji przypominamy ciekawostki z jego barwnego życia. Czego jeszcze nie wiecie o muzyku?

75 lat temu urodził się Jimi Hendrix
foto: LFI/Photoshot/REPORTER/East News

John Allen Hendrix urodził się w Seattle. W wieku 15 lat chwycił za akustyczną gitarę i zrozumiał, ze jest to jego powołanie. Inspirację dla niego stanowili tacy bluesowi twórcy, jak B.B. King, Muddy Waters, Howlin’ Wolf czy Buddy Holly. Henrix poświęcał wiele godzin na ćwiczenie gry na instrumencie, naśladując swoich idoli.

Początki muzycznej kariery

Pierwszym zespołem muzyka był The Velvetones. W 1961 roku trafił do wojska i w tym czasie założył kapelę The King Casuals. Po krótkiej służbie w amerykańskiej armii, Hendrix dalej kontynuował muzyczną karierę tworząc swoje zespoły i współpracując z artystami takimi, jak Isley Brothers czy Little Richard.

Zobaczcie, jak wyglądała współpraca gitarzysty chociażby z Buddy & Stacy:

The Jimi Hendrix Experience

Okres wielkiej sławy miał jednak dopiero nadejść. Menadżerem muzyka stał się basista The Animals - Chase Chandler. Wraz z Mitchem Mitchellem oraz Noelem Reddingiem gitarzysta stworzył w Londynie The Jimi Hendrix Experience.

Zespół debiutował w 1967 roku krążkiem „Are You Experienced”. W kolejnych latach ukazały się albumy „Axis: Bold as Love” oraz „Electric Ladyland”, które rozsławiły muzyka.

„Hey Joe”

Jednym z najpopularniejszych utworów kapeli jest zinterpretowany przez Hendrixa numer „Hey Joe”. Trudno jednoznacznie wskazać twórcę tego folkowego kawałka. Wiadomo jednak, że najwcześniejsze nagranie tego numeru pochodzi z 1965 roku. Wykonała go wówczas kapela The Leaves.

Utwór dopiero zasłynął dzięki interpretacji Hendrixa, choć początkowo w 1967 roku kawałek zajął 6. pozycję list przebojów w Wielkiej Brytanii, a w USA zupełnie przepadł. Dopiero z biegiem czasu doceniono wersję Hendrixa.

Posłuchajcie, tego legendarnego kawałka:

Płonące gitary

Muzyk zasłynął z tego, że podpalał swój instrument w czasie występów. Pierwszy taki incydent miał miejsce w 1967 roku podczas londyńskiego koncertu w Finsbury Park. Gitara marki Fender Stratocaster została po latach odnaleziona i sprzedana na aukcji za 280 tysięcy funtów.

Zobaczcie, jak muzyk podpalał swój instrument:

Święto hipisów

W sierpniu 1969 roku odbył się 3-dniowy festiwal Woodstock pod hasłem „Peace, Love and Happiness”. Podczas tego wydarzenia na scenie zaprezentowały się takie gwiazdy, jak Santana, Janis Joplin, The Who czy Crosby, Stills, Nash & Young.

Jako ostatni, rano 18 sierpnia 1969 roku zagrał Jimi Hendrix ze swoim wówczas nowym zespołem, który nazwał Gypsy Sun & Rainbows. Stało się tak, bowiem stosunki w The Jimi Hendrix Experience znacznie się pogorszyły i zespół rozpadł się w 1969 roku.

Koncert Hendrixa podczas festiwalu trwał 130 minut i zebrał w porównaniu do wcześniejszych artystów, znacznie mniej liczną publiczność.

Mimo to występ był ważnym wydarzeniem podczas Woodstocku, a jego wykonanie amerykańskiego hymnu zapisało się w historii rocka:

Sex, drugs & rock & roll

Muzyk, jak na typowego hipisa przystało, nie stronił od alkoholu, używek i seksu. Dochodziło to do takich absurdów, że gdy zespół Hendrixa dowiedział się, że gitarzysta chce zagrać będąc całkowicie trzeźwym, odmówił występu.

Gitarzysta słynął również z erotycznych ekscesów. Światło dzienne ujrzał film pornograficzny, w którym gra rzekomo Hendrix, co wprawdzie podważa koleżanka muzyka Kathy Etchingham.

Zobaczcie, jak prezentuje się gipsowy odlew członka gitarzysty, który wykonała Cynthia „Plaster Caster” Albritton znany jako „Penis de Milo”:

foto: pinterest.com, Hirnungah Mancandy
Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Jimi Hendrix