18.03.2016 15:09

A gdyby „...And Justice for All” Metalliki miał wyraźniejszy bas?

Producent albumu z 1988 roku jest pełen podziwu dla partii Jasona Newsteda. Jak brzmiałaby ta płyta z wyraźniejszym basem?

A gdyby „...And Justice for All” Metalliki miał wyraźniejszy bas?
foto: materiały prasowe + Bóg Pejnta

25 sierpnia 1988 Metallica wydała swój czwarty krążek studyjny. Choć z perspektywy czasu nie doczekał się on podobnego kultu, co „Master of Puppets” czy „Czarny album”, stanowił świadectwo poważnej zmiany, która zaszła w szeregach zespołu. 27 września 1986 roku w wieku zaledwie 24 lat zginął basista Cliff Burton. Wydana dwa lata później płyta stanowiła debiut nowego muzyka, Jasona Newsteda, ale nie dała mu zbyt dużego pola do popisu.

„...And Justice for All” od chwili premiery był krytykowany przez fanów za miks, w którym praktycznie „zgubiono” partie basu - są one ledwo słyszalne. Czy gdyby je bardziej uwypuklić wpłynęłoby to pozytywnie na brzmienie krążka? Producent Flemming Rasmussen nie ma wątpliwości i pozostaje pod ważeniem roboty, którą Jason Newsted wykonał na płycie.

"

To naprawdę piekielnie uzdolniony basista. Jestem prawdopodobnie jedną z nielicznych osób na całym świecie - włączając w to Jasona i Toby'ego Wrighta, który pracował jako asystent inżyniera - która słyszała te basowe partie na „...And Justice for All” i są ku*ewsko zajebiste. "

Skoro są tak wspaniałe, powraca zadawane od lat przez wszystkich metalowców pytanie: czemu ich tam tak naprawdę nie ma? Rasmussen nie potrafi na nie odpowiedzieć i jest równie zdziwiony co reszta fanów na całym świecie. Był jednak w stanie wskazać, kto jego zdaniem ponosi za to winę.

"

Nie mam pojęcia, czemu usunięto je z miksu. Duet, który odpowiadał za tę robotę - Steve Thompson i Michael Barbiero - został wyznaczony zanim dołączyłem do ekipy. To na pewno nie ich wina. To Lars i James kazali przyciszyć bas. Wiem to z całą pewnością, bo ich sam pytałem. "

Producent zgadza się również z opinią wielu fanów Metalliki, którzy uważają, że reszta zespołu nie okazała Newstedowi należytego szacunku. Hetfield, Ulrich i Hammett zawsze traktowali go jak nowego w grupie. Basista miał oczywiście inny styl od Burtona. Według producenta zmarły muzyk miał bardziej artystyczne podejście, podczas gdy Jason grał z naciskiem na technikę.

"

Ćwiczył grę na basie, podczas gdy my z Larsem zajmowaliśmy się perkusją. Toby robił z nim kilka sesji i pokazywał mu, co brzmi dobrze, a co nie, jak powinien się zabierać do danych partii. Zostawialiśmy ich w studiu i wracaliśmy na noc do domu. A kiedy szliśmy spać, on dalej pracował ze swoim basem. Słuchaliśmy tego na następny dzień... Mam poczucie, że ten zespół nigdy go nie doceniał. "

…And Justice For Newsted?

Co zaważyło na decyzji Larsa Ulricha i Jamesa Hetfielda? Czy muzycy byli na tyle związani z Cliffem, że nie chcieli, aby ktoś nowy zajął w pełni jego miejsce? A może nigdy do końca nie zaufali Newstedowi? Z drugiej strony podobnych problemów z wpasowaniem się w zespół nie miał jego następca, Robert Trujillo. Być może doczekamy się jeszcze kiedyś reedycji „...And Justice for All”, która przywróci „ku*ewsko zajebiste” partie basu na swoje miejsce.

Na razie wiemy tylko tyle, że Metallica planuje wydać na nowo „Kill 'Em All” i „Ride The Lightning”. Nawet jeśli czwarty krążek zespołu nie dołączy do tego grona, fani wzięli sprawy w swoje ręce i stworzyli własny miks materiału z uwypuklonym brzmienie basu.

Jeden z nich zdecydował się nawet nagrać na nowo partię tego instrumentu w utworze „One” i odpowiednio go zremiksować. Posłuchajcie sami:

Chcielibyście usłyszeć nową wersję „...And Justice for All” z wyraźniejszym basem?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Metallica