19.04.2016 10:13

Alice Cooper o Axlu w AC/DC: Myślałem, że to żart

Muzyk choć na początku nie przyjął informacji dotyczącej nowego wokalisty australijskiego zespołu na serio, to jednak po zastanowieniu się stwierdził, że ta supergrupa może mieć ręce i nogi...

Alice Cooper o Axlu w AC/DC: Myślałem, że to żart
foto: Retna / Photoshot / Reporter / East News; Rex Features / East News

Jedni skaczą z radości, inni podchodzą do tej sprawy sceptycznie. Wszystko zaczęło się na początku marca 2016 roku w trakcie trasy koncertowej po Stanach Zjednoczonych AC/DC, gdy zespół odwołał występy. Powodem był stan zdrowia Briana Johnsona, któremu grozi utrata słuchu.

Formacja postanowiła znaleźć kogoś na zastępstwo i niektórzy fani stworzyli petycję, by kapela nie grała bez Briana Johnsona. Wkrótce pojawiły się plotki, że nowym wokalistą ma być Axl Rose, zresztą zdjęcia z rzekomej wspólnej próby muzyka Guns N' Roses i AC/DC świadczyły o tym, że coś jest na rzeczy.

W końcu zespół oficjalnie oświadczył, że Axl Rose dołączy do zespołu i wesprze AC/DC podczas europejskiej trasy koncertowej. Niektórzy internauci nie pozostawili suchej nitki na wokaliście, czego przykładem może być chociażby ten wpis na Twitterze:

"

AC/DC zamienił wokalistę, który nie słyszy na wokalistę, który nie umie śpiewać! "

Wiadomo, że konserwatywni fani AC/DC uważają, że to koniec kapeli, bo z oryginalnego składu pozostaje tylko Angus Young.

Do dyskusji włączył się również Alice Cooper, który nie postrzega tej sytuacji tak sceptycznie:

"

Sądzę, że jest to unikatowa kombinacja. Ci, którzy mają wejściówki na koncert mają złoty bilet, bo kto nie chciałby tego zobaczyć? "

Rzeczywiście możliwość posłuchania muzyków Guns N' Roses oraz AC/DC na jednej scenie jest wyjątkowym wydarzeniem i jeśli ktoś rok temu powiedziałby, że dojdzie do czegoś takiego, zapewne zostałby wyśmiany. Zresztą sama reaktywacja Gunsów jeszcze kilka lat temu była jedynie w sferze snów fanów. W dodatku 16 kwietnia 2016 roku na festiwalu Coachella podczas koncertu Guns N' Roses pojawił się na scenie Angus Young.

Alice Cooper dowiedział się o współpracy australijskiego zespołu z Axlem Rosem już wcześniej za sprawą Duffa McKagana, z którym współpracuje w ramach Hollywood Vampires. Basista musiał zrezygnować z koncertów supergrupy na rzecz reaktywacji z Guns N' Roses i jak widać miał informacje z pierwszej ręki jeśli chodzi o muzyczne plany Rose'a.

Cooper nie chciał uwierzyć w to, że Axl rzeczywiście dołączy do australijskiego zespołu:

"

Na początku myślałem, że jest to żart z okazji Prima Aprilis. Powiedziałem: „Och, daj spokój”. Potem jednak zacząłem się nad tym zastanawiać i odpowiedziałem: „Wiesz, jego głos idealnie pasuje do tej kapeli. To może wypalić”. "

Jak widać nie wszyscy podchodzą sceptycznie do możliwości wokalnych Axla, zresztą chociażby nagrania z pierwszego koncertu Guns N' Roses w starym składzie, który odbył się w klubie „Troubadour” w West Hollywood świadczą o tym, że nie ma na co narzekać.

To zapewne i tak nie przekona zawziętych fanów, którzy do sprawy podchodzą w następujący sposób - AC/DC = Brian Johnson. Tak naprawdę wraz z pierwszym koncertem zespołu, który przypadnie na 7 maja 2016 w Lizbonie wyjaśni się, czy Alice Cooper ma rację dając zielone światło dla Axla w australijskim zespole.

Podzielacie zdanie Alice Coopera na temat Axla Rose'a w szeregach AC/DC?

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Alice Cooper AcDc Guns N Roses Axl Rose