06.07.2018 10:47

Ann Wilson (Heart): Chris Cornell często żartował o samobójstwie w hotelu

Wokalista Soundgarden, który w 2017 popełnił samobójstwo przez powieszenie, miał bardzo mroczne poczucie humoru. Jeden z jego żartów okazał się proroczy.

Ann Wilson (Heart): Chris Cornell często żartował o samobójstwie w hotelu
foto: Gonzales Photo/Photoshot/REPORTER/EAST NEWS

Chris Cornell, frontman takich zespołów, jak Soundgarden, Temple Of The Dog i Audioslave zmarł śmiercią samobójczą 18 maja 2017. Po koncercie w Detroit powiesił się w łazience swojego pokoju hotelowego, używając do tego linki do ćwiczeń.

Śmierć Chrisa Cornella była szokiem dla całego muzycznego świata także dlatego, że zdarzyła się tak niespodziewanie i nic na nią nie wskazywało. Muzyk aktywnie koncertował i nagrywał muzykę – zdążył jeszcze zarejestrować piosenkę do filmu „The Promise”.

Jednak osoby, które Chrisa znały, wspominają, że zawsze był w nim pewien mrok. Wokalistka zespołu Heart, Ann Wilson w wywiadzie dla „Rolling Stone” opowiedziała o dosłownie wisielczych żartach, którymi Cornell rzucał w prywatnych rozmowach.

"

Śmierć Chrisa mnie poruszyła, ale nie byłam aż tak zaskoczona. Zawsze miał wisielczy humor w kwestii samotności w hotelowych pokojach. Mawiał: „Jedyną rzeczą, jaką tu brakuje, jest sznur”. Odpowiadaliśmy: „Och, Chris”. A on: „Jestem zbyt zmęczony, trasa jest zbyt ciężka, nie ma prywatności”. Miał mroczne poczucie humoru.

Znałam Chrisa, wiedziałam, jaki był. Był skomplikowaną osobą. Piękną, ale ciągle siłującą się z życiem. "

Ann Wilson – „Immortal”

Wokalistka Heart 14 września 2018 wyda solowy cover album „Immortal”, w hołdzie słynnym muzykom, którzy zmarli w ostatnich latach, w tym Davidowi Bowiemu, Tomowi Petty’emu, Leonardowi Cohenowi i właśnie Cornellowi. Dorobek Chrisa reprezentuje na nim utwór Audioslave, „I Am The Highway”.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Audioslave #Chris Cornell #Rock News #Soundgarden