12.11.2014 12:39

Anthrax cierpi na nadmiar...

Perkusista Charlie Benante zdradził, że nowego materiału mają na pęczki. Tylko wyczekiwać nowej płyty?

Anthrax cierpi na nadmiar...
foto: Jonas Rogowski, CC BY-SA 3.0

A nawet dwóch! Zespół naprawdę dostał skrzydeł po sukcesie ostatniego albumu „Worship Music” z 2011 roku. Bębniarz opowiadał o tym krążku w ostatnim wywiadzie:

"

Nowa muzyka była dla nas bardzo inspirująca. Miałem szczęście – wyniosłem sporo z doświadczeń wokół „Worship Music” i na tym zacząłem budować. "

Wena przyszła nie tylko do niego, lecz także do pozostałych członków kapeli. Charlie Benante jest bardzo podekscytowany nadchodzącą płytą. Tak bardzo, że nie boi się śmiałych porównań.

"

Jeśli tamto nagranie było jak „Led Zeppelin IV”, następna będzie zdecydowanie jak „Physical Graffiti”. Mówię tak, bo mamy nadmiar piosenek. „Physical Graffiti” było podwójne. My też mamy wystarczająco materiału, by nagrać podwójny album. "

Perkusista nie może się doczekać, aż zacznie nagrywać swoje partie. Ma to nastąpić jeszcze w grudniu tego roku.

Chcecie wiedzieć, co jeszcze słychać u Anthrax? Obejrzyjcie cały wywiad dla „The Metal Voice”.

Urszula Drabińska
Tagi: Rock News Anthrax Charlie Benante