18.12.2014 14:30

Anthrax i ich niepoprawny politycznie burbon

Zespół w ostatnich dniach ma co świętować. Jeśli chcecie wznieść toast razem z muzykami, zaopatrzcie się w firmowany przez nich burbon „Indians”.

Anthrax i ich niepoprawny politycznie burbon
foto: materiały prasowe

Anthrax wszedł do studia, by nagrać nową płytę, został też nominowani do nagrody Grammy za cover Dio „Neon Knights”. Wypuszczenie własnego burbona wydało się muzykom dobrym sposobem uczczenia tego wszystkiego. Problem tkwi w tym, że nazwali go „Indians”…

Wiemy oczywiście, że taki tytuł nosi ich piosenka z płyty „Among the Living” z 1987 roku, ale słowo w ostatnich latach stało się w Stanach dość niepoprawne. Brakuje mu jeszcze trochę do „czarnucha” (nigger), lecz nie znaczy to, że w 2014 roku ładniej jest mówić „rodowici mieszkańcy Ameryki”…

Jest jednak coś, co usprawiedliwia grupę. Afroamerykanie sami czasem zwracają się do siebie per nigga i nie niesie to ze sobą negatywnych emocji. Nie jest tajemnicą, że wokalista kapeli Joey Belladonna po ojcu jest Włochem, a po matce – Irokezem. Jeśli jemu nie przeszkadza używanie słowa „indians”, innym też nie powinno.

Trunek Anthrax wytwarzany jest przez cenionego producenta z Kentucky, Jefferson's Bourbon. Spośród szerokiego asortymentu firmy wybrali go sami muzycy. Basista Frank Bello nie kryje radości:

"

Czekaliśmy na coś specjalnego, tak jak to. Coś wyjątkowego, jedynego w swoim rodzaju, nie koszulkę, bluzę czy plakat. „Indians” było idealnym wyborem! "

Na zdrowie! Jedna butelka burbona wraz z dostawą kosztuje 100 dolarów. Jeśli jesteście w stanie odebrać ją w sklepie w Atlantic City osobiście – 75 dolarów.

Urszula Drabińska
Tagi: Duperele Anthrax