Asystent Marilyna Mansona zabrał głos: "Groził, że ją zabije, pokroi i zakopie"

04.02.2021 13:06
Marilyn Manson Fot. Andrej Tarfila/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Dan Cleary, asystent oraz dźwiękowiec Marilyna Mansona opowiedział o jego skandalicznym zachowaniu. Odniósł się do zarzutów domniemanych ofiar muzyka. 

Ostatnie wydarzenia mogą być przełomowe w karierze Marilyna Mansona. Muzyk został oskarżony przez pięć kobiet o różnego rodzaju nadużycia w tym wykorzystywanie, stosowanie gróźb i szantażu. Ze współpracy z metalowcem zrezygnowała już między innymi wytwórnia oraz twórcy seriali, w których miał się pojawić.

Manson zaprzecza zarzucanym mu czynom. Twierdzi, że jego osoba zawsze budziła kontrowersje, jednak nie przyznaje się do zarzutów byłych partnerek. Domniemane ofiary wspierają za to muzycy, którzy pracowali z Mansonem. O jego skandalicznym zachowaniu wypowiedział się gitarzysta Limp Bizkit oraz Trent Reznor.

Asystent Mansona zabrał głos w sprawie oskarżeń wobec muzyka

Głos w głośnej sprawie zabrał także Dan Cleary. Mężczyzna w 2014 roku pracował jako osobisty asystent Mansona, a rok później był jego technicznym. Cleary opublikował na Twitterze niepokojące oświadczenie.

Pracowałem z Mansonem w latach 2007-2008, kiedy był z Evan Rachel Wood. Przez cały czas była z nim w trasie. W ciągu roku zmienił ją w inną osobę. Złamał ją. Zdałem sobie sprawę z tego, co się działo dopiero później.

Kiedy zacząłem pracować dla niego jako asystent w latach 2014-2015, zaobserwowałem, że był agresywny wobec swojej ówczesnej dziewczyny Lindsay. Przez dwa lata widziałem ją zapłakaną i słyszałem, jak na nią krzyczał i ją poniżał.

Groził, że ją zabije, pokroi i zakopie

Dan Cleary o przewinieniach Mansona

Jednak to nie wszystko. Cleary zarzucił Mansonowi o wiele poważniejsze czyny:

Groził, że ją zabije, pokroi, zakopie i upokorzy przed światem. Sprawianie, że płacze i się go boi, poprawiało mu humor. Wypominał jej, że bez niego byłaby bezdomna i naśmiewał się z jej niepełnosprawnego członka rodziny.

Cleary twierdzi, że otoczenie Mansona wiedziało o wszystkich jego przewinieniach, jednak członkowie ekipy bali się cokolwiek powiedzieć głośno. Mężczyzna mówi o "zasadach" panujących w ich gronie, zgodnie z którymi nie powinno się wywlekać osobistych spraw publicznie. Przyznaje, że milczał ze względu na swoją posadę i strach przed utratą pracy. Przeprosił i wyznał:

Uwierzcie mi, widziałem to wszystko. Nic nie zyskam tym oświadczeniem, a mam wiele do stracenia. W jego ekipie nadal są ludzie, z którymi jestem blisko. Przepraszam ich, ale wiedzą, że mam rację.

Manson jest genialnym muzykiem, niesamowicie inteligentnym, zabawnym człowiekiem. Ale jest też psychicznie i fizycznie uzależniony od narkotyków.

Mężczyzna podkreślił, że ma dość nazywania kobiet, które oskarżają muzyka, kłamczuchami. Zapewnia, że absolutnie nimi nie są.

Joanna Chojnacka
Joanna Chojnacka Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.