Axl Rose ma wyraźny problem z Izzym Stradlinem

Jakub Gańko
12.07.2016 09:09
Axl Rose ma wyraźny problem z Izzym Stradlinem Fot. LFI / Photoshot / Reporter / East News

Myśleliście, że skoro Axl Rose pogodził się ze Slashem, to jest już innym człowiekiem? Ta fanka udowodni Wam, że niekoniecznie...

Guns N' Roses powrócił w częściowo oryginalnym składzie ze Slashem i Duffem McKaganem. Choć na niektórych koncertach do składu dołączył również Steven Adler, wciąż brakuje w nim miejsca dla Izzy'ego Stradlina i nic nie wskazuje na to, by miało się to w najbliższym czasie zmienić. Mimo że przez chwilę zdawała się być na to nadzieja, gitarzysta sam zdementował takie informacje.

Wielu fanów do dziś nie może pogodzić się z takim stanem rzeczy i pragnie zwrócić uwagę Axla Rose'a, by jednak zaprosił dawnego muzyka znów do współpracy. Jedną z nich jest Caroline Campos, która zabrała na koncert w Nashville specjalnie przygotowany szyld. Uwagę Axla udało jej się zwrócić, lecz dalszy ciąg tej historii jest co najmniej niepokojący...

Dziewczyna podzieliła się całą opowieścią na swoim Facebooku:

Przygotowany przez Campos transparent z napisem „Where's Izzy” („Gdzie Izzy?”) to bezpośrednie nawiązanie do kadru z pamiętnego teledysku do utworu „Don't Cry”, gdzie pojawiało się analogiczne pytanie. Każdy fan Guns N' Roses doceniłby takie sympatyczne nawiązanie i zdawało się, że podobnie zareagował sam wokalista zespołu...

Gdy na scenie pojawił się Steven Adler, podniosłam transparent ku uciesze większości publiczności z mojego sektora. Axl spojrzał na niego i roześmiał się, po czym skomentował „To dobre pytanie!”. Wydawało się, że moje dzieło mu się spodobało. Kiedy muzycy zaczęli grać, odłożyłam szyld, żeby nikomu nie zasłaniać, ale unosiłam go z powrotem pomiędzy utworami, gdy zapalały się światła.

Jak na razie historia wygląda na całkiem miłą anegdotę, a reakcja Axla Rose'a wydaje się całkiem na miejscu, nieprawdaż? Niestety, to jeszcze nie koniec, a jej dalszy ciąg wydaje się wręcz absurdalny... Wszystko zaczęło się jakieś piętnaście minut później, gdy kapela grała „November Rain”, a w sektorze Caroline zaczął się istny nalot ochrony i technicznych w słuchawkach...

Chodzili rząd po rzędzie i pytali: „Kto ma transparent z napisem „Gdzie jest Izzy”?”. Prawie wszyscy wokół udawali, że nie wiedzą, o co chodzi. W końcu jednak wypatrzyli szyld zwinięty pod moim siedzeniem. Jakiś gość w dżinsach i czarnej koszuli poklepał mnie po ramieniu i spytał, czy to moje, a potem kazał mu oddać. Spytałam, kim jest i dlaczego miałabym to zrobić. A on pokazał mi odznakę i powiedział: „Reprezentuję zespół, a on poprosił, by pozbyć się tego szyldu”.

Gdy fanka próbowała wyjaśnić, czemu publiczność nie może mieć transparentów na koncercie, mężczyzna uciął krótko: „Nie możesz mieć TEGO szyldu. Oddaj mi go”. Caroline nie opierała się dłużej, a ochroniarz porwał jej dzieło i odszedł. Jej konkluzja była krótka: Axl nie zmienił się ani trochę... Cóż, ciężko nie przyznać jej racji w zaistniałych okolicznościach.

Myślicie, że są jeszcze jakieś szanse na powrót Izzy'ego do Guns N' Roses?

Jakub Gańko Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.