03.03.2015 13:51

Axl Rose to fajny gość!

Tak twierdzi jego wieloletni przyjaciel, Del James. Nie rozumie, dlaczego frontman Guns N’ Roses ma tak złą prasę.

Axl Rose to fajny gość!
foto: Polaris / East News

Del James zna Axla od 30 lat. Stworzył kilka teledysków jego zespołu, często rusza razem z muzykami w trasę jako menedżer koncertowy. Dotychczas nigdy się na nim nie zawiódł.

"

Gdyby był tak trudny w obyciu, jak ludzie mówią, nikt nie wytrzymałby z nim tak długo. Nie ma pieniędzy, które mogłyby wynagrodzić tak wielki ból głowy. Prawda jest inna. Gdy moje dzieci potrzebują czegoś, czego ja im nie mogę zapewnić – cokolwiek by to nie było, na przykład trzeba zapłacić za leczenie – on jest pierwszą osobą, która mówi „Tak, rozumiem. Nie martw się o to”. Jest człowiekiem, do którego dzwonisz, gdy zrobisz błąd, gdy ktoś o 4 nad ranem musi wpłacić za ciebie kaucję. Upewnia się, że masz kogoś, kto o ciebie zadba. Jest lepszy niż ktokolwiek mógłby pomyśleć. "

Słowa Dela Jamesa potwierdzają inni. Czy gdyby był tak okropny, ktoś ze chciałby mieć coś jeszcze z nim wspólnego?

Basista Duff McKagan (w Guns N’ Roses w latach 1985-1997) nie ma żadnego problemu z tym, by w razie czego wspomóc podczas koncertów swój stary zespół. W 2014 roku zastępował Tommy’ego Stinsona kilkukrotnie.

"

Wspaniale było znów wystąpić. Dobrze się bawiliśmy. "

Nie wyklucza też całkowicie powrotu do grupy.

"

Nigdy nie mówię „nigdy”. Nauczyłem się tego, że nigdy nie wiesz, co jest za rogiem. Tymczasem jestem szczęśliwy, że znów się spotkaliśmy, porozmawialiśmy o różnych rzeczach, a potem pośmialiśmy z mnóstwa innych przeszłych historii. "

O Axlu dobrze mówi nawet Slash.

"

Poza faktem, że jest najwspanialszym wokalistą i frontmanem w historii oraz błyskotliwym twórcą tekstów piosenek, jest też bardzo, bardzo inteligentną, niezależną jednostką. Zawsze to w nim uwielbiałem. Jest najbardziej prostolinijną i szczerą osobą, jaką spotkałem w życiu. "

Można lubić twórczość Rose’a lub nie, spierać się o rozpad Guns N’ Roses czy też o płytę „Chinese Democracy”, ale nie jest on złym człowiekiem. A przynajmniej nie aż tak złym (bo przecież nikt nie jest święty), jak prezentują media.

Urszula Drabińska
Tagi: Duperele Guns N Roses Axl Rose