06.10.2014 15:28

Basista Exodus ocalił nowy album

To dzięki Jackowi Gibsonowi premierowy krążek zespołu Exodus ukaże się już 10 października. Artysta przez niespodziewane okoliczności musiał podszkolić się w nowej dla niego dziedzinie...

Basista Exodus ocalił nowy album
foto: facebook.com

Ograniczenia czasowe sprawiły, że basista grupy musiał nauczyć się obsługiwania stołu realizatorskiego. Zanim Gibson trafił na miejsce inżyniera dźwięku płyty „Blood In, Blood Out”, miał doświadczenie w nagrywaniu demówek. Gary Holt został wezwany przez Slayera, a producent, Andy Sneap, stał się ofiarą własnego napiętego grafiku, Gibson wykorzystał więc szansę na sprawdzenie się w nowej roli. Odpowiadał za nadzór prac nad sesją nagraniową przed wysyłaniem plików do Sneapa w celu ostatecznego zmiksowania.

"

Po prostu zdecydowałem wziąć parę lekcji i nauczyć się jak to robić – zrozumieć co oznaczają te wszystkie przyciski. Wtedy okazało się, że Gary jest zobowiązany do współpracy ze Slayerem i nasz czas jest ograniczony ze względu na jego plany. Byliśmy naprawdę w ostatnim momencie, w którym wykonanie naszego zadania byłoby możliwe. Mieliśmy już wcześniej trochę problemów ze względu na współpracę z Andym Sneap’em, który jest zajęty przez cały czas. Więc po prostu podszedłem i powiedziałem: „Ja to zrobię. Musimy to zrobić.” Nagrywaliśmy kawałki i wysyłaliśmy je do Andy’ego, a on wszystko miksował. Wiele zespołów tak robi. "

Obejrzyjcie całość czwartej części trailera nowego albumu grupy Exodus:

 „Blood In, Blood Out" oznacza powrót wokalisty, Steva 'Zetro' Souzy, który zastąpił w tej roli Roba Dukesa. Na płycie gościnnie pojawi się były gitarzysta zespołu - Kirk Hammett.

Magda Słomka
Tagi: Rock News Exodus