13.12.2018 11:21

Basista Linkin Park: Nasza piątka chce dalej grać razem

Dave Farrell przyznał w wywiadzie, że mimo śmierci Chestera Benningtona, grupa bardzo chciałaby kontynuować karierę, grać koncerty i nagrywać nową muzykę.

Linkin Park
foto: Romana Makówka/ Antyradio.pl

Kiedy szeregi zespołu dobrowolnie opuszcza jeden z członków, grupa zwykle decyduje się na kontynuowanie działalności. Historia udowodniła nam, że nawet Black Sabbath poradziło sobie bez Ozzy'ego Osbourne'a, Iron Maiden bez Bruce'a Dickinsona, a Judas Priest bez Roba Halforda. Jednak kiedy jeden z najważniejszych muzyków w kapeli umiera, decyzja o dalszej karierze nie należy do najłatwiejszych.

Dave Farrell z Linkin Park: Nasza piątka chce dalej grać 

Przed takim dylematem stoi grupa Linkin Park, która w lipcu 2017 roku straciła wokalistę Chestera Benningtona. W jednym z wywiadów, dziennikarz spytał o przyszłość zespołu Dave'a Farrella, basistę formacji. Muzyk przyznał, że to bardzo trudne zagadnienie, ale przyznał, że wszyscy członkowie kapeli chcieliby znowu razem grać.

"

Najprościej będzie mi powiedzieć, że naprawdę nie wiem, co się stanie z Linkin Park. Cała nasza piątka nadal spędza razem czas, spotykamy się. Myślę, że znów zaczniemy razem tworzyć muzykę, wszyscy tego chcemy. Wciąż lubimy ze sobą przebywać.  "

Farell dodał jednak, że wrócenie do grania nie będzie takie proste, jak się wydaje.

"

Przed nami ogromny proces, przez który musimy przejść, żeby dowiedzieć się, co chcemy zrobić i jak teraz ten zespół ma wyglądać. Nie mamy ustalonego harmonogramu, nie wiemy, ile to zajmie. "

Niestety ostatnio nad członkami Linkin Park ponownie zawisły czarne chmury. W sieci pojawiły się oskarżenia rodziny Chestera Benningtona skierowane przeciwko Mike'owi Shinodzie. Siostra zmarłego wokalisty twierdzi, że jego kolega z zespołu się nad nim znęcał, zarzuty potwierdziła także matka muzyka

Joanna Chojnacka
Tagi: Rock News Linkin Park