16.04.2015 14:01

Bill Ward: Ozzy Osbourne musi mnie przeprosić

Perkusista po raz pierwszy skomentował marzenia wokalisty Black Sabbath, by podczas pożegnalnej trasy zespół zagrał w oryginalnym składzie.

Bill Ward: Ozzy Osbourne musi mnie przeprosić
foto: Associated Press / Fotolink / East News

Ozzy Osbourne po sukcesie płyty „13” nabrał ochoty na jeszcze jedną trasę koncertową Black Sabbath. Wymyślił sobie, że aby zejście ze sceny było naprawdę piękne, powinien wziąć w niej udział także Bill Ward. Po kilku miesiącach spekulacji i pogłosek w końcu wypowiedział się sam zainteresowany.

"

Ze smutnym sercem muszę powiedzieć, że nie wezmę udziału w żadnym muzycznym przedsięwzięciu, dopóki nieprawdziwe słowa o mnie nie zostaną sprostowane. Nie oczekuję, że tak się stanie, ale przede wszystkim oczekiwałbym wzięcia szczerej odpowiedzialności za twierdzenia, które moim zdaniem były nieprawdziwe. Chciałbym, aby Ozzy skorygował swoje opinie. "

Ponieważ słowa wypowiadane były publicznie, a nie jedynie w gronie znajomych, teraz przydałyby się również publiczne przeprosiny. Zamiatanie śmieci pod dywan i zwykłe „sorry” nie wystarczą. Tylko wyprostowanie wszystkiego może sprawić, że relacje się poprawią. Bez tego o żadnej współpracy mowy być nie może.

Bill_Ward

Bill Ward przedstawił sprawę bardzo szczerze. Mało komu nie zrobiłoby się przykro, gdyby przez dłuższy czas dowiadywał się z mediów, że jest za gruby i nie jest w formie, by grać w zespole. Ozzy Osbourne jedno z licznych takich stwierdzeń wygłosił w rozmowie z „New York Daily News” w sierpniu 2013 roku.

"

Szczerze mówiąc, nie sądzę, żebyśmy zagrali jeszcze jakiś koncert. Ma niewiarygodną nadwagę. Perkusista musi być w formie. On już miał dwa ataki serca. Nie chcę być odpowiedzialny za jego życie. "

Gdy okazało się, że na grupę w oryginalnym składzie wciąż jest ogromny popyt, stan zdrowia muzyka jakoś przestał frontmana martwić. Zobaczymy, czy będzie umiał też przeprosić.

Ostatni, pożegnalny koncert Black Sabbath miał odbyć się w listopadzie 2015 roku w Japonii, jednak wkrótce po jego zapowiedzi zamienił się w występ Ozzy’ego z przyjaciółmi. Wciąż nie wiadomo, czy zespół jeszcze coś nagra i czy ruszy w ogóle w jakąś trasę. Bill Ward tymczasem skupia się na swoich solowych dokonaniach. Już wkrótce ma ukazać się jego płyta „Accountable Beasts”.

Urszula Drabińska
Tagi: Rock News Ozzy Osbourne Black Sabbath Bill Ward