01.03.2016 08:27

Blackmetalowiec zabił swoją dziewczynę i popełnił samobójstwo

Do tragicznych wydarzeń doszło w Ohio. To właśnie tam basista/perkusista zespołu Satanicon dopuścił się zbrodni, a następnie odebrał sobie życie.

Blackmetalowiec zabił swoją dziewczynę i popełnił samobójstwo
foto: facebook.com/Raphael Greaves

Blackmetalowcy niestety słyną z popełniania okrutnych i strasznych czynów. Kolejny taki wypadek miał miejsce w miejscowości Sandusky w Stanach Zjednoczonych. Sprawcą wszystkiego był 36-letni Rafael „Grave Desecrator” Greaves, muzyk lokalnego zespołu Satanicon. Tragedia rozegrała się 28 lutego 2016 roku.

Wezwani funkcjonariusze policji znaleźli ciało Greavesa u wejścia do domu 31-letniej Angeli Tierney, partnerki muzyka. Martwą kobietę służby odnalazły za to przed drzwiami sąsiedniego domu - to właśnie z tego adresu wykonano telefon na posterunek. Phil Frost, jeden z funkcjonariuszy, opisał zastaną sytuację:

"

Ona leżała w domu obok. On w drzwiach ich wspólnego domu z pistoletem obok niego. "

Angela Tierney przed śmiercią zdążyła zadzwonić po policję - zachowała się jej rozmowa z dyspozytorem. Początkowe słowa kobiety nie były kierowane bezpośrednio do słuchawki, a do Greavesa, dopiero później Tierney opisała przyjmującemu wezwanie sytuację w jakiej się znalazła:

"

Mam tego dosyć. To jest niedorzeczne. Siedziałam tam nic nie robiąc. Ja nic nie zrobiłam! Halo, mój chłopak rzucił mnie na ścianę. Zbliża się teraz do mnie. Ja nic nie zrobiłam. Jest jak zawsze pijany. Muszę się z tym mierzyć w każdy weekend.   "

Następnie daje się usłyszeć krzyki, a połączenie zostaje zerwane. Wcześniej kobieta zdążyła podać swój adres - 2134 Fallen Timber Drive.

Rafael „Grave Desecrator” Greaves na swoim profilu na Facebooku pisał, że jest satanistą i zamieszczał, co najmniej, niepokojące zdjęcia:

2
1

Kuzyn mordercy, Dave Binette, uważa, że jego krewny nie był złą osobą i mógł w tym wypadku działać pod wpływem silnych emocji:

"

Osoby, które znały go z jego upodobania do satanizmu i jedynie z profilu na Facebooku miały jego fałszywy obraz. Głęboko wierzę, że było to zabójstwo z miłości. Ciężko pracował i miał złote serce - wtedy, kiedy był trzeźwy. Brzmi to może dziwnie w odniesieniu do satanisty, ale uważam, że był jak Chrystus. Zdjąłby z siebie koszulę i by ci ją oddał, gdyby była taka potrzeba. Pojawiał się u nas w każde święta. "

Dave Binette dodał także, że jego kuzyn miał problemy z panowaniem nad agresją, zwłaszcza wtedy, gdy był po spożyciu alkoholu. Podobne zdanie ma inny członek Sataniconu, Joe Aufricht:

"

Sądzę, że to wszystko wina alkoholu, nie satanizmu. Wciąż próbuję to sobie przyswoić. Wiedziałem, że był trochę pokręcony kiedy pił, ale nigdy bym nie pomyślał, że zrobi coś takiego. "

Greaves na co dzień pracował jako kierowca ciężarówek.

Robert Skowronski
Tagi: Rock News