Bob Dylan przerwał koncert, bo nie chce, żeby fani robili mu zdjęcia

18.04.2019 14:00
Bob Dylan przerwał koncert, bo nie chce, żeby fani robili mu zdjęcia Fot. AFP/EAST NEWS

Jeden z najważniejszych postaci muzyki popularnej, Bob Dylan wypowiedział się na temat robienia zdjęć na koncertach. Nie podoba mu się granie w błysku fleszy.

Coraz częściej na koncertach tłum ludzi pod sceną zamienia się w skrupulatnych "reporterów", którzy nagrywają telefonami niemal całą imprezę lub co gorsza błyskają nieustannie fleszami, aby zrobić jak najlepsze zdjęcie, którym podzielą się ze znajomymi w mediach społecznościowych. Wykonanie pamiątkowej fotografii z wyczekiwanego wydarzenia to oczywiście nic złego, ale i tutaj - jak zawsze w życiu - warto zachować umiar. Kręcenie filmów i ciągłe robienie zdjęć podczas koncertu przeszkadza już nie tylko osobom, którym zasłaniamy scenę, ale też muzykom. Używania telefonów komórkowych i sprzętu fotograficznego (z wyjątkiem profesjonalnych fotografów) zabronił podczas swoich występów między innymi zespół The Perfect Circle. Tym razem głos w sprawie zabrał Bob Dylan.

Przeczytaj także

Bob Dylan nie chce zdjęć na koncertach 

17 kwietnia 2019 roku Bob Dylan wystąpił w Austrii. Kiedy podczas wiedeńskiego koncertu wykonywał utwór "Blowin' In The Wind" po zaledwie jednej zwrotce, przerwał występ. Muzyk zauważył, że niemal cały tłum pod sceną chwycił za telefony i nie spodobało mu się to. Jak podaje musicfeeds.com, artysta przestał grać i powiedział:

Możecie robić zdjęcia, albo nie fotografować. A my możemy grać muzykę, albo wam pozować. Okej?

W sieci pojawił się film, na którym można było sprawdzić, jak publiczność zareagowała na słowa Dylana. Niestety nagranie zostało usunięte. 

Zobacz też: >>Polski zespół nagrał mashup utworów Nirvany i Dylana<<

Joanna Chojnacka
Joanna Chojnacka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.