30.06.2016 10:53

Body Count w coverze Slayera

Ice-T i jego koledzy zapowiedzieli szósty album pt. „Bloodlust”. Z tej okazji podzielili się też z fanami coverem Slayera.

Body Count w coverze Slayera
foto: Andreas Lawen, CC BY-SA 3.0

Thrashmetalowy Body Count z raperem Ice-T na czele ma już dokładnie zaplanowany powrót na rynek nowym wydawnictwem. Następca „Manslaughter” z 2014 roku ukaże się w 2017 roku nakładem Century Media Records. Producentem materiału będzie ponownie Will Putney. To w zasadzie wszystko, czego można oczekiwać po zapowiedzi albumu, grupa jednak na tym nie poprzestała.

Żeby przekonać swoich fanów, że jest dalej w formie i w pocie czoła pracuje w studiu nad nowym materiałem, muzycy sięgnęli po najnowsze trendy społecznościowe. W umożliwiającym streaming na żywo serwisie Periscope zaprezentowali nagranie, w którym ogrywają nowe riff i jammują jak na metalową grupę przystało. A przy okazji wykonali słynne „Raining Blood” Slayera.

Aby posłuchać coveru, przewińcie do 4:45.

Dali radę? Naszym zdaniem Body Count powinien poważnie pomyśleć o włączeniu tego coveru do swojego koncertowego repertuaru. Szczególnie że i nadchodzący „Bloodlust” zapowiada się na potężne dzieło o mocnym brzmieniu. Ice-T wyznał, że dopiero na tym albumie rozwinie pod tym względem skrzydła.

"

Na naszym poprzednim krążku dopiero badaliśmy teren. Otrzymaliśmy doskonałe reakcje zarówno od fanów, jak i krytyków. Tym razem postanowiliśmy więc iść na całość i przygotować agresywniejszą płytę, dzięki której styl Body Count pozostanie nienaruszony. "

Duży wpływ na powstawanie materiału ma producent Will Putney - do tego stopnia, że Ice-T określa go wręcz jako kolejnego członka zespołu. Grupa miała z nim już świetne doświadczenia przy pracy nad poprzednim albumem i nie mogła się doczekać ponownej współpracy. Jak przyznał sam raper, Putney ma doskonałe ucho i wyczucie do jego twórczości.

"

To doskonały producent, ponieważ potrafi doskonale uchwycić to, co najważniejsze w brzmieniu Body Count. Kiedy już skończymy komponować dany utwór, to on przejmuje stery i sprawia, że ostatecznie brzmi jeszcze lepiej. To dzięki niemu płyta zmierza w odpowiednim kierunku. "

Ice-T zapowiedział już, że po zakończeniu nagrań jego formacja zajmie się kręceniem teledysków i ogrywaniem materiału na żywo. Może warto by było pomyśleć o kolejnej współpracy ze Slayerem? Raper już połączył siły z załogą Toma Arayi na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to na potrzeby ścieżki dźwiękowej filmu „Sądna noc” przygotował połączenie trzech coverów The Exploited.

Jak oceniacie Body Count w coverze „Raining Blood”?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Slayer