09.09.2015 08:08

Brian Johnson: Kiedyś trzeba przejść na emeryturę

Zespół przetrwał odejście Malcolma Younga i nagrał w 2014 roku płytę „Rock or Bust”. Nie oznacza to jednak, że AC/DC będzie trwać wiecznie. Brian Johnson mówi o możliwości zakończenia działalności grupy.

Brian Johnson: Kiedyś trzeba przejść na emeryturę
foto: Romana Makówka/ Antyradio.pl

Muzycy są obecnie w trasie promującej ich ostatnie wydawnictwo, w której ramach zawitali m.in. do Polski. Czy może to być ostatnie tournée kapeli? Niestety, ale nie jest to wykluczone. Cień na przyszłość AC/DC rzucił wokalista grupy:

"

Każdy dobry piłkarz czy hokeista nie chce odejść na emeryturę, ale w końcu nastaje ten czas, kiedy trzeba to zrobić. Sprawa z AC/DC jest taka, że jesteśmy ciągle zaskoczeni i zdumieni tym, jak udaje nam się utrzymać sukces. Nie wiemy co robimy - dosłownie - z wyjątkiem tego, że gramy dając z siebie 100% każdego wieczoru. Jeżeli to jest klucz do sukcesu, to przekażemy go dalej. "

Brian Johnson dodaje, że zespół nigdy nie oczekiwał, że zostanie pokochany przez tłumy. Co więcej, muzyk uważa, że grupa nie spodziewała się jakiegokolwiek uwielbienia wśród słuchaczy, bo niczego nie można brać za pewnik. Wokalista zwraca uwagę na to, że czasy się zmieniły i kapeli pozostaje robić to w czym jest najlepsza i mieć nadzieję, że fani dalej będą chcieli sięgać po twórczość AC/DC.

A trzeba przyznać, że faktycznie sięgają, gdyż ostatni studyjny album grupy sprzedał się w nakładzie 545 tysięcy kopii. Chcemy, aby słowa Briana Johnsona nigdy nie zyskały pokrycia z prawdą. Niech AC/DC trwa tak długo, jak to tylko możliwe. Podobne odczucia ma z pewnością Phil Rudd, który chce wrócić do grania w zespole po tym, jak upora się już ze swoimi problemami natury prawnej.

Receptura zespołu sprawdza się od lat. Przepis z identycznie kończącymi się utworami wciąż działa. Skoro muzyczna maszyna AC/DC jest dobrze naoliwiona, to po co zatrzymywać jej silnik?

Robert Skowroński
Tagi: #AcDc #Brian Johnson #Rock News