19.04.2016 10:49

Brian Johnson: Nie chciałem przynieść wstydu AC/DC

Ex-wokalista AC/DC zdradził szczegóły dotyczące jego stanu zdrowia. Czy naprawdę nie może występować na żywo?

Brian Johnson: Nie chciałem przynieść wstydu AC/DC
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl

Wokół rozstania Briana Johnsona z grupą Angusa Younga narosło w ostatnich tygodniach mnóstwo plotek. Choć oficjalną przyczyną były problemy wokalisty ze słuchem, fani na całym świecie snuli teorie spiskowe, które miały doprowadzić do rozpadu w zespole, ostatecznie zwieńczonego dołączeniem do AC/DC Axla Rose'a. Za wszystkim jednak zdają się naprawdę stać kwestie zdrowotne, o czym przekonał sam zainteresowany.

Z wokalistą skontaktowali się bowiem przedstawiciele włoskiej strony poświęconej Australijczykom i dostali od niego szczerą odpowiedź, wiele mówiącą o jego stanie zdrowia. Johnson zdradził, że leczenie nie jest dla niego zbyt komfortowe, ale liczy na poprawę stanu jego słuchu.

"

Lekarze wciąż robią zastrzyki bezpośrednio w bębenki słuchowe. Lewe ucho jest w naprawdę złym stanie i nie pozwala nawet na rozróżnienie tonu gitary. Stan prawego się znacznie pogorszył i obecnie walczy o poprawę. "

Muzyk przyznał, że podjął taką, a nie inną decyzję, gdyż nie chciał przynieść wstydu ani zespołowi, ani jego fanom. Jednocześnie pragnie im podziękować za okazane wsparcie, które znacznie mu pomogło przetrwać ten trudny okres i jest za nie bardzo wdzięczny.

Wcześniej komik i przyjaciel Johnsona, Jim Breuer, donosił, że diagnoza nie była taka zła i muzykowi dano wolną rękę w podejmowaniu decyzji co do dalszego koncertowania. O przerwaniu tournée i poszukiwaniu nowego wokalisty miał się dowiedzieć z prasy, jednak w świetle tego oświadczenia rzeczywistość rysuje się nieco inaczej.

W zagrożenie utratą słuchu wątpił również Eddie Trunk, dziennikarz muzyczny, który osobiście rozmawiał z Axlem Rose'em o jego dołączeniu do AC/DC, zanim to zostało oficjalnie ogłoszone. Jego zdaniem rozstanie z Johnsonem jest już definitywne, a zaważyły na nim nie tyle problemy zdrowotne, co wiek wokalisty przekładający się na jego nie najlepszą formę.

"

Moje źródła mówią mi, że Brian spowalniał zespół i nie chciał już pracować tak ciężko jak Angus (który jest młodszy). Wiem też, że na ostatniej trasie chciał występować tylko na 2-3 występach tygodniowo. A takie rozwiązanie jest dla zespołu bardzo kosztowne (Aerosmith przechodził to z Tylerem). To kwestia wieku i zwalniania tempa. "

Być może we wszystkich tych wersjach tkwią ziarna prawdy, jednak słowa samego Johnsona mówią bezpośrednio o jego problemach ze słuchem i tego się trzymajmy. Wokaliście życzymy szybkiego powrotu do zdrowia, nawet jeśli nie będzie się on wiązał z powrotem do AC/DC.

Wierzycie, że za rozstaniem Briana Johsona z AC/DC stało coś więcej niż kłopoty zdrowotne?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News AcDc Brian Johnson