08.06.2015 10:08

Buzz Osborne: film o Cobainie to w 90% bzdury

Dokument Bretta Morgena zbiera pozytywne recenzje wśród krytyków, jak i gwiazd rocka. Jest jednak ktoś, to uważa film za jedno wielkie kłamstwo na temat życia lidera Nirvany.

Buzz Osborne: film o Cobainie to w 90% bzdury
foto: Retna/Photoshot/REPORTER/East News

Buzz Osborne z The Melvins i Fantomas był z Kurtem Cobainem bliskimi znajomymi. Dla wokalisty Nirvany był on prawdziwym idolem, który miał duży wpływ na twórczość legendy grunge'u. Panowie nawet grali razem pod szyldem Fecal Matter w 1986 roku, czyli jeszcze przed powstaniem słynnego zespołu z Seattle.

Choć obaj byli przyjaciółmi, to jednak Buzz Osborne został pominięty przez Bretta Morgena w filmie „Kurt Cobain: Montage of Heck”. Do przedstawionych w nim faktów sceptycznie podchodzi Osborne:

"

Ludzie muszą zrozumieć, że 90% tego filmu to stek bzdur. Kurt uwielbiał zmyślać różne historie i przekonywać ludzi, że są one prawdą. Znam opowieść o pójściu do łóżka z upośledzoną, grubą dziewczyną, ale jest ona wyssana z palca. Nawet nie ociera się o prawdę. Jej ojciec miał robić o tę całą sprawę awantury w szkole. W tej dziurze, w której mieszkaliśmy takie wiadomości byłyby powszechnie znane nim zaszłoby słońce, ale tak nie było. "

Muzyk podobnymi słowami opisuje jeszcze jedną historię, która została przedstawiona w filmie:

"

Próba zabicia się Kurta na torach kolejowych? Kolejna nieprawda. Coś takiego nigdy nie miało miejsca. Wydarzenie przedstawione jest przez nagrany na taśmę autentyczny głos Cobaina. Czy to czyni je faktem? Nie!   "

Artysta kontynuuje swoje wytykanie błędów, pozostając przy skrajnie odmiennej ocenie filmu, od tej jaką wydali o nim Duff McKagan i Lars Ulrich. Cobain często mówił o dręczących go bólach brzucha, wspominał o tym również podczas wywiadu dla MTV z 1994 roku. Osborne uważa jednak, że to kolejna zmyślona przez Kurta historyjka, na którą nabrał się cały świat:

"

Często mi mówił, że z jego żołądkiem wszystko jest w porządku. Wymyślił to, żeby zyskać współczucie otoczenia i żeby mieć zawsze jakąś wymówkę do naćpania się. Oczywiście, że wymiotował - to właśnie robią ludzie po heroinie, tylko, że z uśmiechem na twarzy.  "

Lider The Melvins uważa też, że wszystkie słowa Courtney Love są naciągane, że gdy tylko otwiera usta od razu pojawiają się różne nieścisłości. Pomimo tego, podsumowując swoją opinię o „Kurt Cobain: Montage of Heck”, Buzz zdobył się nawet na kilka pozytywnych słów:

"

Sądzę, że film spodoba się fanom Nirvany, bo wzmocni ich pokręcone spojrzenie na Kurta. Dla mnie to jednak pełna błędów fikcja z fajnymi animacjami i fantastyczną robotą przy ukazaniu jaką depresyjną wiochą Aberdeen było i jest. Za to dziękuję twórcom. "

Ciekawe czy muzyk będzie miał podobny pogląd o kolejnym nadchodzącym filmie o Cobainie, „Soaked in Bleach”? Zagadką pozostaje też kto ma rację w związku z życiem lidera Nirvany, Morgen czy Osborne?

A Wy jak myślicie?

Robert Skowronski
Tagi: Duperele Nirvana Kurt Cobain