03.03.2017 09:34

Były muzyk Ghosta zdradził swoją tożsamość

Poznaliśmy jedną z licznych tajemnic kościoła Papy Emeritusa IV. Szwedzki muzyk Martin Persner przyznał się, że był Bezimiennym Ghoulem.

Były muzyk Ghosta zdradził swoją tożsamość
foto: kadr z wideo

Tajemnice nie od dziś są domeną zespołów rockowych. Ukrywanie się za makijażami i maskami praktykowali już chociażby muzycy Kiss czy Slipknota. W ich przypadku jednak doskonale znamy tożsamość muzyków. Szwedzkiemu Ghostowi bliżej pod tym względem do rodzimej Batushki. Kto tak naprawdę w nim gra, nie mamy pewności do dziś, choć oczywiście fanowskich teorii nie brakuje.

Wprowadza to dodatkowe komplikacje w sytuacjach takich jak teraz, kiedy fani zastanawiają się, czy w ogóle Papa Emeritus nie wymienił wszystkich swoich kolegów w grupie. A przecież i głowa Ghostowego kościoła była już zmieniana... To pogmatwane, ale co do jednego możemy mieć teraz pewność. Jednym z Bezimiennych Ghouli tworzących formację był jeszcze do niedawna Martin Persner.

Szwedzki muzyk potwierdził swoją tożsamość w specjalnym wideo dla fanów:

"

Cześć, nazywam się Martin i przez siedem lat byłem częścią zespołu rockowego znanego jako Ghost. Niektórzy z Was kojarzą mnie pewnie pod pseudonimami Omega lub Quintessence albo Bezimienny Ghoul, no albo po prostu pieprzony dupek. Od czerwca 2016 roku nie gram już w tej kapeli, co pewnie zauważyli niektórzy z Was. Czemu tak się stało, powiemy sobie kiedy indziej. "

Ciężko orzec, czy będzie to jakaś spektakularna opowieść - w końcu ze względu na utajnioną tożsamość muzyków, zmiany personalne zachodzące w kościele Ghosta miały dotąd wymiar co najwyżej symboliczny. Raczej się jednak na to nie zanosi. Persner przede wszystkim pragnie teraz podziękować swoim wiernym fanom.

"

Chciałbym skorzystać z okazji i bardzo gorąco podziękować wszystkim z Was, którzy wspierali nas i mnie, i przychodzili na te wszystkie występy oraz trasy koncertowe. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy i zaszczycony, że mogłem to zrobić. I chciałbym Wam wszystkim mocno podziękować z głębi serca. "

Ale to nie wszystko. Muzyk chce również zaprosić wszystkich miłośników Ghosta do śledzenia jego własnego projektu, w którym grał u boku takich muzyków jak Simon Söderberg, Arvid Persner, Pär Glendor oraz Tobias Forge. Wszystko wskazuje na to, że grupa Magna Carta Cartel właśnie została reaktywowana.

"

Dawno, dawno temu istniał sobie taki zespół jak MCC, czyli Magna Carta Cartel. Niestety, siedem lat temu musiał udać się na spoczynek, ponieważ pojawił się Ghost. Nie było wtedy czasu na MCC i przez długi czas taki stan rzeczy nie ulegał zmianie. Ale teraz się to odmieniło i najwyższa pora, by przebudzić MCC. "

Grupa, która charakteryzuje swoją twórczość jako połączenie Vangelisa z Tomem Petty, próbujące dogonić U2, chcące być jak Joy Division, ale z nutą ABBY, tęskniące za Brianem Eno i pamiętające Jean-Michel Jarre'a, wpatrzone w Metallicę, sypiające z Mikiem Oldfieldem, tańczące do Koto, polujące na The Beatles, zabijające w pojedynku Morricone i wciągające przy dźwiękach Morodera, właśnie udostępniła nowy kawałek.

Z kolei pełne nagranie Martina Persnera obejrzycie poniżej:

Co sądzisz o ukrywaniu tożsamości muzyków Ghosta?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Ghost