25.05.2015 11:50

Chris Cornell i akustyczna wyższa prawda

Na długie jesienne wieczory szykuje się pozycja, która umili słuchaczom spływającą deszczem porę roku. Wokalista Soundgarden zapowiedział na ten czas wydanie swojej kolejnej solowej płyty. Poznajcie szczegóły!

Chris Cornell i akustyczna wyższa prawda
foto: LFI/Photoshot/REPORTER/East News

W przerwach pomiędzy koncertowym życiem, Chris Cornell zdążył zarejestrować nowy materiał. Płyta ma się nazywać „Higher Truth”, a spodziewać się jej możemy we wrześniu 2015 roku. W odróżnieniu od poczynań Soundgarden, będzie to album akustyczny.

Po zdjęciu, które muzyk opublikował na Instagramie, możemy być pewni, że producentem płyty będzie Brendan O'Brien, którego widzimy w kadrze.

"

Ostatni dzień nagrywania solowej płyty. Dziękuję Brendanowi, Tomowi i Kyle'owi. Sprawiliśmy, że stała się magia. "

Artysta przyznaje, że powrót do grania w Soundgarden ma pozytywny wpływ na jego solową działalność:

"

Bycie artystą solowym oznacza przymus pozostania w zgodzie z sobą samym, swoimi myślami oraz piosenkami. To wspaniałe uczucie grać z Benem, Mattem i Kimem, dają mi tez wytchnienie od bycia osamotnionym w tym co robię. Pomaga to odnaleźć równowagę. "

Wygląda na to, że Cornell zdecydował się kontynuować drogę rozpoczętą na koncertowym, akustycznym albumie z 2011 roku, „Songbook”. Tym razem przyszła pora na premierowe kompozycje w wersji „bez prądu”. Ostatnim solowym dokonaniem muzyka z nowymi numerami jest płyta „Scream”, która podzieliła fanów. Artyście zarzucano zbyt otwarte ocieranie się o popowo-klubowe brzmienia spowodowane zatrudnieniem Timbalanda w roli producenta.

Najświeższym utworem, w którym śpiewa Cornell, jest „Heavy Is The Head”. Numer znalazł się na płycie Zaca Browna „Jekyll + Hyde” wydanej 28 kwietnia 2015 roku.

Jednocześnie nie ustępują prace Soundgarden nad następcą „King Animal” z 2012 roku. W oczekiwaniu na to wydarzenie fani grupy mogą sięgnąć po specjalny książkowy album pieczołowicie dokumentujący poczynania zespołu z okresu 2010-2013. Wydawnictwo nosi tytuł „Photofantasm Soundgarden: Nudedragons To King Animal”.   

Wolicie Chrisa Cornella w akustycznym wydaniu czy z przesterowanymi gitarami?

Robert Skowroński
Tagi: Rock News Chris Cornell