08.02.2017 09:11

Chris Cornell o szansach na więcej koncertów Audioslave

Chcielibyście powrotu projektu muzyków Rage Against the Machine z wokalistą Soundgarden na dłużej? Mamy dla Was dobre wieści.

Chris Cornell o szansach na więcej koncertów Audioslave
foto: kadr z wideo

20 stycznia 2017 roku Audioslave wystąpił w Los Angeles w ramach anty-inauguracyjnego protestu wobec prezydentury Donalda Trumpa. Był to pierwszy koncert tej supergrupy od ponad 10 lat i nic dziwnego, że rozpalił wyobraźnię jej fanów do czerwoności. Muzycy całkiem dobrze dogadywali się razem na scenie - nawet jeśli forma Chrisa Cornella pozostawiała nieco do życzenia - czemu więc taka okazja miałaby się nie powtórzyć?

Kapela wykonała jedynie trzy utwory: „Like a Stone”, „Cochise” oraz „Show Me How to Live”. Pole do dalszego opisu jest więc bardzo szerokie, a i sam wokalista był bardzo zadowolony z tego, co udało się wspólnie osiągnąć. Jak sam przyznaje, występ sprawił mu mnóstwo radości.

"

To było ciekawe przeżycie, bo nie zatraciliśmy naszej dynamiki. Nie wiem, jak dużo chłopaki ćwiczyli, ale miałem bardzo podobne odczucia, gdy kilka lat temu znalazłem się na jednej scenie z Tomem. Kiedy weszliśmy na salę prób, okazało się, że tak naprawdę wcale jej nie potrzebowaliśmy. Dodaliśmy tylko parę utworów i zobaczyliśmy, że jesteśmy z nimi dokładnie tam, gdzie je zostawiliśmy 10 lat temu. "

Cornell sam był pod wrażeniem, jak dobrze jego koledzy czuli się z dawnym materiałem po tak długim czasie. Nie zaprzecza jednak, że w całym doświadczeniu tkwił też pewien gorzki posmak. Wszystko przez okazję, z jakiej odbył się rzeczony występ. Zdaniem wokalisty wielu ludzi nie wie, co zrobić z frustracją i złością po ostatnich wyborach prezydenckich - na szczęście mieli okazję wykorzystać ją w pozytywny sposób na koncertach Audioslave i Prophets of Rage.

Czy w takim razie mamy jakieś szanse na dłuższy powrót Audioslave i kolejne koncerty? Chris Cornell niczego nie wyklucza.

"

Zawsze jest taka możliwość. Rozmawialiśmy już o tym od przynajmniej trzech czy czterech lat. Próbowaliśmy wybrać jakieś konkretne day, ale zawsze kończyło się na tym, że każdy z nas jest zbyt zajęty. Oni mają znowu inny zespół, do tego jeszcze własne projekty, a ja mam Soundgarden i solową karierę, które pochłaniają mnóstwo czasu. Przed chwilą jeszcze zajmowałem się Temple of the Dog. Tak więc szczerze mówiąc wszystko sprowadza się do tego, byśmy mieli chwilę przerwy, kiedy wszystkim będzie pasować, bo z pewnością każdy z nas ma na to ochotę. "

Trzymamy zatem kciuki, by chociażby po nowym krążku Soundgarden i studyjnym, pełnowymiarowym debiucie Prophets of Rage muzycy znaleźli znowu czas na Audioslave. Całe szczęście, że nie ma między nimi żadnych niesnasek, które mogłyby przedwcześnie skreślić takie plany.

Chcielibyście dłuższego powrotu Audioslave?

Jakub Gańko
Tagi: #Audioslave #Chris Cornell #Rock News