30.01.2017 10:32

Co ojciec Larsa Ulricha sądzi o „Hardwired... To Self-Destruct”?

Torben Ulrich zasłynął jako surowy krytyk twórczości Metalliki w czasach „St. Anger”. Jaka była jego ocena ostatniego dzieła grupy?

Co ojciec Larsa Ulricha sądzi o „Hardwired... To Self-Destruct”?
foto: kadr z wideo

Lars i Torben Ulrichowie to jeden z najbardziej uroczych duetów ojca i syna na metalowej scenie. O tym, jak dziś już 88-letni mężczyzna wspiera swojego syna, mogliśmy się przekonać w dokumencie „Metallica: Some Kind of Monster”. Ojciec kilkukrotnie towarzyszył Larsowi na scenie, m.in. podczas festiwalu Wundergrund w Kopenhadze czy też w trakcie wykładu na uniwersytecie w Berkeley.

Senior dał się poznać światu w przeszłości jako niezwykle uzdolniony tenisista - dziś jednak większość ludzi kojarzy go pewnie jako srogiego krytyka twórczości Metalliki. Jednak jeśli chodzi o „Hardwired... To Self-Destruct”, tym razem chyba nie miał takich uwag jak w przypadku słynnego „usuń to” przy sesjach „St. Anger”.

Lars Ulrich opowiedział, jak wyglądał pierwszy kontakt jego ojca z nowym materiałem Metalliki.

"

Puściłem mu dwa pierwsze utwory kilka miesięcy wcześniej i był nimi nieźle podjarany. Bardzo mu się podobały, jego zdaniem brzmiały całkowicie w stylu Metalliki. No więc potem zadbałem o to, żeby podesłano mu pełny album... "

Wśród fanów „Hardwired... To Self-Destruct” może się pochwalić raczej dobrą opinią. W serwisie agregującym oceny Metacritic płyta może pochwalić się średnią ocen 73% z profesjonalnych recenzji i 7,9/10 z ocen wystawionych przez czytelników. Rekordowe wyniki sprzedaży krążka również mówią raczej same za siebie... A co powiedział Torben Ulrich?

"

Widzieliśmy się potem na obiedzie na Dzień Dziękczynienia i sam z siebie - niesprowokowany w żaden sposób! - zaczął mi mówić, jaki to ten nowy album nie jest wspaniały. Dostałem od niego bardziej pozytywną reakcję niż w przypadku kilku ostatnich wydawnictw Metalliki. "

Podobne zdanie o krążku miał już m.in. gitarzysta Sepultury, Andreas Kisser. Album chwalił sobie też dawny muzyk, a dzisiejszy lider Megadeth, Dave Mustaine. To jednak jeszcze nie koniec opowieści perkusisty - okazuje się, że historia miała jeszcze bardziej pozytywne zakończenie...

"

Miał już ten materiał na CD i zapytał mnie, czy mógłby też... (śmiech) Wiecie, on ma 88 lat! Ale ma swojego iPoda, no więc zapytał mnie, czy mógłby dostać te piosenki także w cyfrowej wersji. Wydaje mi się więc, że to naprawdę dobry znak. Wszystko wskazuje na to, że czasy „usuń to” minęły, przynajmniej jeśli chodzi o ten album. "

Pełną rozmowę z Larsem Ulrichem obejrzycie poniżej:

A jak Wam się podoba z perspektywy czasu „Hardwired... To Self-Destruct”?

Jakub Gańko
Tagi: #Lars Ulrich #Metallica