24.10.2016 09:36

Corey Taylor: Mogłem być wokalistą Anthraxu

Corey Taylor wyjawił, że management Slipknota oraz jego wytwórnia, Roadrunner, powstrzymali go przed występami w Anthrax. Choć prawie dekadę temu miał okazję, by dołączyć do nowojorskiej kapeli jako wokalista, był zmuszony odmówić.

Corey Taylor: Mogłem być wokalistą Anthraxu
foto: Kobaru / antyradio.pl + Jonas Rogowski / CC BY-SA 3.0

Frontman Slipknot oraz Stone Sour miał nadzieję zająć miejsce Joeya Belladonny za mikrofonem Anthraxu na albumie, który miał być następcą wydanego w 2003 roku „We've Come for You All” z Johnem Bushem na wokalu. Jego nadzieje rozwiał jednak sam Joey Belladonna, który po dwóch latach przerwy ponownie dołączył do kapeli.

Podczas rozmowy z gitarzystą Anthrax, Scottem Ianem, Corey Taylor wspominał:

"

Pamiętam, że Charlie Benante [perkusista Anthrax] był strasznie podjarany i wysyłał mi różne rzeczy. Zaczynałem pisać teksty i wtedy wszystko diabli wzięli. "

Zwrócił się do też Scotta z wyjaśnieniem, że choć bardzo liczył na współpracę z „Wąglikiem”, był zmuszony odrzucić propozycję ze względu na zobowiązania wobec wytwórni. Opisał także, jak z jego perspektywy wyglądała ta sytuacja:

"

Dosłownie przygotowywałem się do lotu do Chicago, gdzie miałem was spotkać i wtedy zbliża się manager Slipknota - Cory Brennan, idą kolesie z Roadrunnera [wytwórnia Slipknota] i po chwili mówią mi: „Nie możesz tego zrobić”, a ja na to: „Co macie na myśli, mówiąc, że nie mogę tego zrobić? Przecież mamy połowę albumu”. Byłem konkretnie wkurzony. Moją reakcją było: „O czym wy mówicie?”. W zasadzie to zmusili mnie do wycofania się. Chcieli nowego albumu Slipknota, a w tamtym czasie byłem w sumie jedyną osobą, która mogła to ogarnąć i zmusić wszystkich, aby się za to zabrali. To był bardzo dziwny czas, jednak oni nie pozwalali mi tego zrobić, po prostu nie wyrażali zgody. Przypomniałem sobie, że nawet zanim do was zadzwoniłem, siedziałem w swojej kuchni zdołowany, wręcz strapiony, bo bardzo na to liczyłem. Wszystko, co wtedy mówiłem to było: „Zawiodłem was, chłopaki”. Myślałem, że Charlie jest na mnie zły przez długi czas. "

Pomimo że marzenie Coreya odnośnie nagrywania albumu z Anthrax nigdy się nie spełniło, wokalista uważa, że wszystko „dzieje się z jakiegoś powodu”. Wyjaśnił Ianowi, co przez to rozumie:

"

Te dwa ostatnie albumy, które wypuściliście - były takie dobre. Najnowszy, „For All Kings”, człowieku, jest taki zajebisty. Pamiętam, że słuchałem go i byłem zachwycony. Myślałem sobie „Och, to pieprzony geniusz”, więc wasze szczęście, chłopaki. "

Anthrax rozstał się w styczniu 2007 roku z Belladonną, mniej niż dwa lata po przywróceniu klasycznego składu kapeli z lat 80. i początku lat 90. John Bush był członkiem zespołu od 1992 do 2005 roku. Ostatecznie formacja ponownie zatrudniła Joeya Belladonnę jako wokalistę w maju 2010 roku. Wspólnie nagrali dwa albumy, „Worship Music” z 2011 roku oraz wspomniany powyżej przez Coreya Taylora „For All Kings”.

Jak myślicie, dobrze się stało, że to Belladonna ponownie dołączył do Anthrax zamiast Coreya?

Maciej Daszuta
Tagi: Rock News Slipknot Corey Taylor Anthrax