02.08.2016 16:00

Corey Taylor mógł zostać sparaliżowany

Artysta opowiedział o tym, jak dowiedział się o swoim schorzeniu. Sprawa wówczas nie wyglądała najlepiej.

Corey Taylor mógł zostać sparaliżowany
foto: Daniel DeSlover / imageSPACE / Sipa / East News

Wokalista ostatnio nie miał szczęścia. 3 czerwca 2016 Corey Taylor poinformował swoich fanów, że musiał przejść nieplanowaną operację kręgosłupa. To spowodowało, że Slipknot przełożył 12 pierwszych koncertów, które miały się odbyć w ramach trasy po Ameryce Północnej wraz z Marilynem Mansonem.

Miała ona wystartować 9 czerwca 2016 roku w Salt Lake City, jednak rozpoczęła się dopiero 28 czerwca 2016 w Nashville w stanie Tennessee. Lekarze zabronili Taylorowi mocno trzepać głową, jak również skakać na koncertach, aby w pełni wrócić do formy i nie nabawić się kolejnych schorzeń.

Taylor złamał sobie szyję nawet o tym nie wiedząc i ignorując symptomy, które mogły wskazywać, że coś się dzieje. Muzyk po prostu myślał, że jest to już kwestia wieku - w końcu z biegiem lat siłą rzeczy forma się pogarsza:

"

Traciłem siły, mój balans był zachwiany. Dwa czy trzy ostatnie lata były dla mnie dziwne pod względem fizycznym. Ale docierasz do takiego momentu, gdy myślisz, że to już po prostu kwestia wieku. "

W końcu jednak wokalista wybrał się do lekarza, żeby sprawdzić co się dzieje:

"

Mój doktor wysłał mnie do specjalisty, który powiedział: „Musimy przeprowadzić natychmiast operację”. Jak to ja odpowiedziałem: „Nie ma szansy, żeby przełożyć to na inny termin po trasie koncertowej?”. Odpowiedź brzmiała: „Nie”. "

Diagnoza lekarza mocno przeraziła muzyka, który żałował tego, że wcześniej nie interweniował w tej kwestii:

"

Lekarz powiedział mi, że uraz w obrębie rdzenia kręgowego jest 20 razy gorszy od tego, co widział u zawodników UFC. Zerknął na badanie rezonansu magnetycznego i powiedział: „Widzisz to? Jest bardzo, bardzo źle - to nawet nie powinno rozrastać się w taki sposób". Pomyślałem wtedy: „O kurde. Ty kretynie, mogłeś być sparaliżowany”. "

Muzykowi nasunęła się również myśl, że schorzenie pojawiło się jeszcze w 1999 roku, gdy artysta miał zszywki na czubku głowy i przewrócił się w trakcie koncertu:

"

Po tym jak spadłem ze sceny poszedłem do sanitariuszy, żeby sprawdzili te zszywki, a nie moją szyję. Byłem idiotą, to nie jest zabawne. "

Całe szczęście Corey Taylor wraca już do formy. Miejmy nadzieję, że muzyk będzie się mieć na baczności i nie dojdzie już więcej do podobnych sytuacji.

Slipknot tymczasem prze do przodu dając kolejne koncerty w ramach trasy. Najbliższy występ odbędzie się 2 sierpnia 2016 w Charlotte w Nowym Jorku.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Slipknot Corey Taylor