12.10.2015 10:44

Corey Taylor na planie serialu „Doktor Who”

Wokalista grup Slipknot i Stone Sour wziął udział w nagrywaniu jednego z odcinków serialu „Doktor Who”. Jak muzyk bawił się na planie filmowym?

Corey Taylor na planie serialu „Doktor Who”
foto: kadr z wideo

Artysta nie pojawił się w prawdzie w produkcji osobiście, ale za to użyczył głosu jednemu z potworów - obcemu, czyli Fisherowi Kingowi. Wokalista występował wraz z grupą Slipknot w Cardiff, w mieście, w którym był kręcony serial. Dowiedzieli się o tym producenci, którzy bardzo szybko zadzwonili z propozycją współpracy. Corey Taylor przyznał, że nie zawahał się ani chwili.

"

To było tak, że byłem w trasie z Kornem i zostałem zapytany, czy nie chciałbym czegoś zrobić w „Doktorze Who”. O mało nie wyszedłem z siebie! Jestem fanem tego serialu od dziecka. To część mojego życia od zawsze, więc oczywiście się zgodziłem. Przyjechaliśmy, zrobiłem milion zdjęć, a potem pojechaliśmy do BBC Wales. Opisali, kogo mam zagrać, więc przez godzinę krzyczałem do mikrofonu. "

Fishera Kinga zagrał mający ponad dwa metry wzrostu najwyższy Brytyjczyk Neil Fingleton. Właściwego głosu użyczył mu Peter Serafianowicz znany z komedii „Wysyp żywych trupów”, a Corey Taylor odpowiada za wszystkie sceny, w których potwór przerażająco ryczy. Odcinek został wyemitowany w stacji BBC 3 października 2015 roku.

Cała grupa Slipknot miała też okazję zwiedzić plan filmowy „Doktora Who” i zobaczyć, w jaki sposób powstaje cały serial. Muzyk odwiedził też wnętrze Tardis i mógł dokładnie sprawdzić, jak działają wszystkie przyciski. Po wycieczce przyznał, że było to dla niego naprawdę niesamowicie ekscytujące przeżycie.

W dniu emisji epizodu serialu Corey Taylor zamieścił na swoim Twitterze post, w którym napisał, że marzenia się spełniają. 

Zobaczcie, jak wyglądało nagrywanie przerażającego wrzasku w wykonaniu wokalisty Slipknota i Stone Sour.

Obejrzeliście już odcinek, w którym słychać krzyk Fishera Kinga - Taylora?

Justyna Kierzkowska
Tagi: Slipknot Corey Taylor Rock News