15.09.2015 08:21

Czujny chrześcijanin: Slayer to czyste zło

Chrześcijanie nie przepadają za Slayerem i całą otoczką, jaką grupa wytwarza wokół siebie - to wiadomo nie od dziś. W końcu jednak możemy się dowiedzieć dlaczego, a to dzięki analizie teledysku do „Repentless” przeprowadzonej przez jednego z wiernych.

Czujny chrześcijanin: Slayer to czyste zło
foto: materiały prasowe + Michał Anioł

Klip, który kręcony był w byłym więzieniu dla kobiet w Los Angeles, przedstawia historię krwawego buntu. Osadzeni, w roli jednego z nich Danny Trejo, zabijają kolejnych strażników i starają się wydostać na wolność przy muzyce Slayera. Tom Araya tak mówi o obrazku:

"

Opowiadamy historię, którą już często poruszaliśmy - o społeczeństwie, o tym jak ludzie traktują siebie nawzajem. Teledysk jest dosyć brutalny, ale i trochę głupkowaty - o to właśnie chodziło. "

Kanadyjczyk, Mario Emery-Paul Brisson, zgodzi się pewnie tylko z jedną rzeczą - z brutalnością w teledysku. Ten zwolennik teorii konspiracyjnych idzie nawet o krok dalej i twierdzi, że klip w reżyserii BJ'a McDonnella to czyste zło napakowane satanistyczną symboliką:

"

Jedną z rzeczy jaką robimy my chrześcijanie jest odsłanianie zła. Ważne jest, żeby pokazać jak ten satanistyczny zespół atakuje naszego Boga. Fani grupy mają wyprany mózg i myślą, że to tylko zabawa, to sztuka. Ci ludzie nie zdają sobie sprawy, że istnieje świat duchowy. Upadłe anioły toczą teraz walkę z Bogiem i pracują nad tym, żeby wprowadzić na Ziemi królestwo Antychrysta. Przeciętni fani death metalu sądzą, że to tylko rozrywka. To nie prawda. Tego typu rzeczy przywołują demoniczne siły w naszym życiu. "

Zobaczcie jaką oświeconą prawdę chce Wam przekazać „Czujny Chrześcijanin”:

Autor przywołuje cytat ze Starego Testamentu, w którym stoi:

"

Kto mnie nie znajdzie, duszę swą rani, śmierć kocha każdy, kto mnie się wyrzeka. "

Miłość do śmierci, a tym samym do Lucyfera, ma się objawiać w przypadku Slayera wykorzystywaniem na okładkach czaszek i innych symboli związanych z kultem śmierci. A o to samo chodzi też w teledysku do „Repentless” - o uwielbienie do agonii i uśmiercania.

Autor filmu wskazuje także na obecność satanistycznych symboli w całym rockowym światku. Jako przykłady wskazuje namalowaną na twarzy Davida Bowiego błyskawicę - znak upadłego anioła. Piorun pojawia się także w logo AC/DC, a w tym zespole śpiewanie pieśni pochwalnych na cześć diabła jest na porządku dziennym. Obrywa się także Jimowi Morrisonowi za sympatyzowanie z ideami Aleistera Crowley'a.

Jeżeli ten film Was nie przekonał, to może zapoznacie się z podobną analizą teledysku Iron Maiden do „Speed Of Light”?

„Czujny Chrześcijanin” (tak nazywa się kanał autora na YouTube) z pewnością znalazłby wspólny język z pewnym polskim portalem chrześcijańskim, który również nie szczędził obelg w stosunku do Iron Maiden. Prawdopodobnie wszyscy dogadaliby się też z Kościołem Westboro, który nie jest fanem Ozzy'ego Osbourne'a i Foo Fighters.

Też uważacie, że Slayer to zło wcielone? :)

Robert Skowronski
Tagi: Duperele Slayer