12.07.2016 11:10

Czy Pantera mogłaby powrócić z Zakkiem Wyldem?

Po śmierci Dimebaga Darrella wszystko wydawało się już przesądzone. Temat ewentualnej reaktywacji został jednak znowu poruszony...

Czy Pantera mogłaby powrócić z Zakkiem Wyldem?
foto: Picture Perfect / Rex Features/ East News + MarkScottAustinTX, CC A-SA 2.0

Oczywiście zastąpienie tragicznie zmarłego gitarzysty byłoby bardzo ciężkim zadaniem i należałoby starannie dobrać nowego muzyka, który spotkałby się z akceptacją wymagających fanów. Takiego wyboru już jednak kiedyś dokonano, a pewien organizator festiwalu twierdził nawet, że był bardzo blisko namówienia pozostałych muzyków na współpracę z Zakkiem Wyldem.

Choć do żadnego powrotu ostatecznie nie doszło, temat regularnie powraca jak bumerang. W trakcie spotkania z fanami w jednym z pubów w Louisville w Kentucky Phil Anselmo został spytany wprost o swoje odczucia względem pomysłu, by Zakk Wylde zastąpił Dimebaga w nowym wcieleniu Pantery. Jak wokalista zapatruje się na taką możliwość?

"

Zakk to zajebisty zawodnik, ale po prostu wydaje mi się, że zupełnie inny gitarzysta - ma kompletnie inny styl. Ponadto musicie pamiętać, że w grę wchodzą tonacje, a on gra zupełnie inaczej niż Dime. Myślę więc, że byłoby wiele rzeczy do dopracowania, gdyby Zakk miał się wziąć za partie gitarowe w Panterze. "

Anselmo zwrócił też od razu uwagę, że Dimebaga nie da się zastąpić i nie mogłoby być mowy o takim postawieniu sprawy w przypadku ewentualnego dołączenia Wylde'a do składu Pantery. Jak już wspominał wcześniej w tym kontekście, taki powrót mógłby stanowić wyłącznie hołd pamięci jego zmarłego kolegi, a nie pełnowymiarową kontynuację kariery pod dawnym szyldem.

"

Nie zrozumcie mnie źle, Zakk Wylde to ku*ewsko zajebisty sku*wysyn, twardo stąpa po ziemi, wie, o co chodzi i potrafi zjarać się jak dzika świnia w Amsterdamie, ale raz mu nawet powiedziałem coś po koncercie. Powiedziałem mu, że chodzi o chwyt. Nikt, do ciężkiej ku*wy, nie potrafi chwycić tego je*anego topora tak jak robił to Dimebag. Nikt. "

Zdaje się jednak, że to wcale nie chwyt, a Vinnie Paul pozostaje największą przeszkodą na drodze do powrotu Pantery z Zakkiem Wyldem na gitarze. Mimo że lider Black Label Society sam już wyrażał chęć i gotowość do zajęcia miejsca w tej roli, to właśnie brat Dimebaga nie jest zainteresowany reaktywacją Pantery. I nawet nie chodzi już tylko o jego spór z Philem Anselmo.

"

Z mojej strony nie ma żadnej urazy. To po prostu jak z rozwodem - gdy się z kimś rozstajesz, robisz to raczej z jakiegoś powodu. Nie musisz pozostawać w kontakcie z tym kimś, nie musisz go, ku*wa, oglądać, ani robić z nim czegokolwiek innego. Po prostu nie jestem zainteresowany i tyle. "

Pozostają nam najwyraźniej tylko nagrania z koncertów Black Label Society, na których gościnnie w coverze „I'm Broken” wystąpił Phil Anselmo:

Chcielibyście powrotu Pantery z Zakkiem Wyldem?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Zakk Wylde Pantera