18.12.2014 15:32

Czy chirurdzy kochają rocka?

Muzyka jest ważna także dla lekarzy. Zobaczcie przy czym najlepiej kroi się pacjentów na stole operacyjnym!

Czy chirurdzy kochają rocka?
foto: BELMONTE / BSIP / EAST NEWS

Badania przeprowadzone w Cardiff University Hospital polegały na ustaleniu przy jakich utworach pracuje się chirurgom na sali operacyjnej najlepiej, a przy których najgorzej. Po wynikach można sądzić, że chirurdzy to nieźli żartownisie i lubią sobie robić jaja. Kilka tytułów jednak rzeczywiście wydaje się być słusznych…

  1. Pink Floyd: „Comfortably Numb”
  2. Bee Gees: „Stayin’ Alive” (Pytanie brzmi, czy wtedy na sali trwa walka o przetrwanie pacjenta, czy własnej osoby, która poddana jest przymusowi słuchania disco...)
  3. Sade: „Smooth Operator”
  4. Wham: „Wake Me Up Before You Go-Go”
  5. Coldplay: „Fix You”

Tak Kochani, to były przeboje przy których pracuje się najlepiej. Ponoć. Jakie piosenki z kolei nie służą operacjom według samych chirurgów?

  1. Queen: „Another One Bites The Dust”
  2. Bob Dylan: „Knockin’ On Heaven’s Door”
  3. REM: „Everybody Hurts”
  4. Red Hot Chili Peppers: „Scar Tissue”
  5. Radiohead: „Knives Out”

Może i ciężko jest uwierzyć, że nasze losy u stomatologa zależą od tego czy w tle poleci „Oddech szczura” Maanamu... Jednak, tak jak widzimy w serialach, to naprawdę nie jest ściema, że lekarze lubią posłuchać sobie muzyki w trakcie większości operacji. Ponoć „poprawia to komunikację pomiędzy załogą, zmniejsza niepokój i poprawia sprawność.”

Dla rozluźnienia przy tym ciężkim temacie, posłuchajcie coveru hitu Madonny „Like a Virgin”. Tutaj tytuł brzmi „Like a Surgeon”!

Lekarze chcą słuchać rocka!

W samej Wielkiej Brytanii muzyki podczas operacji słucha 90% chirurgów, z czego połowa preferuje szybki rock, 17% pop, a 11% muzykę klasyczną. Najwięcej muzyki podczas pracy słuchają chirurdzy plastyczni, najmniej zaś laryngolodzy.

Każdy lekarz ma także swoją ciemną stronę... Anthony Youn, chirurg plastyczny, potwierdził dane, podając autentyczne przykłady, które mogą szokować.

"

Pracowałem kiedyś z ortopedą, którego ogromny masywny boom box nadawał „Kill ‘Em All” zespołu Metallica na poziomie decybeli podobnym do silnika odrzutowego, podczas gdy on wbijał pacjentowi w piszczel pręt ogromnego młota chirurgicznego.

Znam też lekarza, który na sali operacyjnej puszcza hard core rap z przekleństwami, które drażnią i obrażają pielęgniarki. Ta muzyka z kolei nie relaksuje nikogo podczas operacji... "

Co jeśli chirurg puści Wam przed operacją, czego Wam nie życzymy, krążek „Let It Bleed” albo kawałek „Take My Breath Away”...? Uważajcie na siebie!

Magda Słomka
Tagi: Duperele