20.01.2017 12:13

Czy muzycy Black Sabbath żałują swojej przeszłości?

Ozzy Osbourne, Tony Iommi i Geezer Butler zostali spytani o to, czy czegokolwiek żałują w swojej niewątpliwie barwnej karierze.

Czy muzycy Black Sabbath żałują swojej przeszłości?
foto: AFP / East News

Black Sabbath to kawał historii muzyki metalowej. Tony Iommi i spółka odmienili oblicze cięższego brzmienia i ciężko przecenić ich wpływ na rozwój gitarowej muzyki. 19 albumów studyjnych zrobiło swoje, nawet jeśli nie wszystkie były na najwyższym poziomie. Historia jednak dobiega końca i grupa zakończy swoją działalność jeszcze w 2017 roku w rodzinnym Birmingham.

Czy po tylu latach na scenie jest czego żałować? Ozzy Osbourne przyznaje, że to jak powrót do własnego pamiętnika. Zostało w nim upamiętnione, ile razy zrobił z siebie idiotę, ale jest bardzo szczęśliwy, że dziś już jego życie wygląda inaczej.

"

Już nie piję. Nie miałem w ustach alkoholu od czterech lat, tyle samo czasu nie byłem naćpany, ale kiedy zdarzało mi się to w przeszłości, bezustannie robiłem z siebie idiotę. Upadałem na swój tyłek albo robiłem inne szalone rzeczy. "

Tony Iommi stara się nie żywić żalu wobec wydarzeń z przeszłości. Jego zdaniem każdy często rozmyśla na temat tego, co mogło się wydarzyć, ale to nie ma większego sensu. W końcu gdybyśmy postąpili tu i tam inaczej, czy dziś bylibyśmy takimi samymi osobami w tym samym momencie życia?

"

Mógłbym oczywiście powiedzieć, że np. chciałbym cofnąć czas i nie brać tych wszystkich narkotyków, ale musiał być ku temu jakiś powód. Gdzieś jest sens tych wszystkich rzeczy, które robimy, wyciągamy z nich wnioski, czegoś się uczymy i przechodzimy na następny poziom. Mogę narzekać na różne sprawy, ale wydarzyły się one w jakimś konkretnym celu. "

Podobne zdanie ma basista Geezer Butler, który przyznaje otwarcie, że wierzy w przeznaczenie i w to, że każdy z nas prowadzony jest przez jakąś siłę ponad nami. Wszyscy jesteśmy częściami jej planu.

"

Oczywiście z niektórych rzeczy nie jestem zadowolony, np. jak zostaliśmy ograbieni w latach siedemdziesiątych, ale wszystko znalazło swoje rozwiązanie. Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu, naprawdę w to wierzę. Tak naprawdę niczego nie mogę zmienić, więc niczego nie żałuję. Zawsze dbaliśmy o naszą przyjaźń, to jakbyś po prostu jechał w trasę z kumplami. Przeżyliśmy razem tyle, że łączy nas nierozerwalna więź. "

Cóż, ciekawe, co na ten temat miałby do powiedzenia Bill Ward... Może on czegoś żałuje z przeszłości?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Black Sabbath