Czy są szanse na reaktywację Genesis?

Maciej Koprowicz
25.01.2018 14:51
Czy są szanse na reaktywację Genesis? Fot. CARL DE SOUZA/AFP/EAST NEWS

Phil Collins wrócił na scenę jako solista – czy wróci także z Genesis? Tony Banks skomentował możliwość reaktywacji zespołu, który nie grał razem od 2007 roku.

Phil Collins w ostatnich latach miał bardzo poważne problemy zdrowotne. Opisał je w swojej autobiografii „Jeszcze nie umarłem” – zmaga się z postępującym ubytkiem słuchu i niedowładem stopy, a także ma kłopoty z kręgosłupem. Niestety, wygląda na to, że Phil już nigdy nie wystąpi w roli, w jakiej dał się poznać fanom rocka, zanim został jednym z najpopularniejszych piosenkarzy na świecie nie będzie mógł zasiąść za perkusją.

Ale 67-latek wciąż może jeszcze śpiewać. 2 czerwca 2017 dał w Liverpoolu swój pierwszy od 7 lat koncert. Muzyk niebawem wyruszy w trasę koncertową po Ameryce Łacińskiej – w lutym i marcu 2018 wystąpi między innymi w Brazylii, Peru i Chile. W repertuarze ostatnich koncertów Phila znalazły się nie tylko solowe przeboje, ale również hity Genesis, „Follow You, Follow Me” i „Invisible Touch”. Skoro wokalista wciąż chętnie wraca do kawałków stworzonych z kolegami z zespołu, to może jest szansa na jego powrót?

Temat reaktywacji Genesis wraca jak bumerang przy różnych okazjach. Nie jest ona wcale taka nieprawdopodobna – Collins pozostaje w bardzo dobrych stosunkach z Mike'em Rutherfordem i Tonym Banksem. Choć w 2014 roku frontman Genesis kategorycznie stwierdził, że nie ma mowy o reaktywacji z powodu jego problemów zdrowotnych i braku możliwości gry na perkusji, dwa lata później powiedział magazynowi „Prog”, że nie wyklucza powrotu zespołu. W podobnym tonie wypowiedział się Tony Banks w niedawnym wywiadzie dla amerykańskiej stacji radiowej 91.9 WFPK. Klawiszowiec powiedział:

Nie wykluczamy tego. Byłoby fajnie spróbować. Ale przede wszystkim Phil musi najpierw przetrwać swoją trasę.

Tony zapewnił, że trzej podstawowi muzycy Genesis są w stałym kontakcie i dobrze się dogadują. Podkreśla jednak, że poważną przeszkodą na drodze do powrotu Genesis jest stan zdrowia frontmana.

Jest pewien mały problem. Phil jest naszym perkusistą i nie może już bębnić.

Dziennikarka przeprowadzająca wywiad zasugerowała, że Collinsa w perkusyjnych obowiązkach mógłby wyręczyć jego 15-letni syn Nick, który występuje z ojcem na trasie. Banks skomentował:

Jego syn robi dla niego dobrą robotę. Brzmi niesamowicie podobnie do Phila, kiedy gra. 

Przypomnijmy, że w latach 1976-2007 na koncertach Genesis wspierał dodatkowy perkusista Chester Thompson. Kiedy Phil Collins został frontmanem grupy po odejściu Petera Gabriela, ograniczył swoje perkusyjne obowiązki na rzecz śpiewania. Koncerty Genesis z innym bębniarzem to zatem nie pierwszyzna. 

Maciej Koprowicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.