Dave Grohl wierzy, że gdyby nie śmierć Kurta Cobaina, to Nirvana grałaby do dziś

17.02.2021 15:44
Dave Grohl wierzy, że gdyby nie śmierć Kurta Cobaina, to Nirvana grałaby do dziś Fot. Photoshot/REPORTER/East News

Lider Foo Fighters i były perkusista Nirvany udzielił niedawno szczerego wywiadu, w którym wyjaśnił, że jego zdaniem legendarny grunge'owy zespół przetrwałby do dzisiaj.

Nirvana grałaby do dziś? Dave Grohl nie ma wątpliwości?

Zespół Foo Fighters w ramach promocji swojego nowego krążka "Medicine At Midnight" podjął współpracę z SiriusXM i Apple Music, tworząc serię programów radiowych Medicine At Midnight Radio. Każdy z członków zespołu prowadził swoją własną audycję, w której nieskrępowanie opowiadał o czym w zasadzie chciał. Dave Grohl skupił się np. na korzeniach zespołu i trudnych momentach po śmierci Kurta Cobaina. 

Polecamy

Lider FF zaczął od kilku opowieści, które są bliskie jego sercu, a potem zarysował nam kontekst historyczny całej sytuacji, kiedy to Nirvana z dnia na dzień stawała się coraz większym fenomenem. Jak czytamy w transkrypcji Altpress:

Koncerty były coraz większe. Pojawiało się coraz więcej ludzi. Było ich więcej przed drzwiami klubów, niż pod sceną. Widzieliśmy, że coś się dzieje, ale w życiu byśmy nie pomyśleli, że to stanie się tak ogromne. Myślę, że nikt z nas nie sądził, że dojdzie do czegoś takiego.

Polecamy

Po sukcesie "Nevermind" zespół wydał jeszcze jeden krążek studyjny - "In Utero" zadebiutował w 1993 roku, na kilka miesięcy przed samobójstwem Kurta Cobaina. Wstrząsające zdarzenie kompletnie zmieniło przebieg życia Grohla. Lider Foo Fighters zdradził szczerze, iż wierzy, że gdyby nie śmierć legendarnego artysty, to Nirvana wciąż w jakiś sposób by istniała:

To dla mnie było wstrząsające przeżycie i niezwykłe wyzwanie. W swoim życiu najbardziej szkoda mi tego, że Nirvana już nie istnieje i nie tworzy muzyki. Niezależnie od nazwy i tego, czy wciąż byłbym jej członkiem. Dla mnie to było jasne, że Kurt miał niezwykły talent i nie mogę przeżyć faktu, że już nigdy nie usłyszę jego nowego riffu. Myślę, że mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że był najlepszym kompozytorem i twórcą naszej generacji. Jestem dumny, że mogłem być jego perkusistą i co noc grać te piosenki.

Z dzisiejszej perspektywy trudno jest uwierzyć, że zespół Foo Fighters mógł nigdy nie powstać. Grohl jednak wielokrotnie podkreślał, że trudno było mu się otrząsnąć po śmierci Kurta Cobaina.  Jak wspomina lider grupy:

Nie chciałem dołączyć do innego zespołu. Byłem w żałobie i chciało mi się płakać na myśl, że miałbym usiąść za perkusją i grać z kimś innym. Miałem nawet problem z włączeniem radia - opłakiwał go cały świat, a na każdym kanale było słychać jego głos. Jednak potrzebowałem w swoim życiu muzyki, więc po prostu zamknąłem się w studiu, nagrywając każdy instrument własnoręcznie i nikomu nic nie mówiąc.

Dyskografię Foo Fighters zamyka wspomniany wyżej album "Medicine At Midnight", który zadebiutował w sprzedaży 5 lutego 2021 roku. Promowały go single "No Son of Mine", "Making a Fire", "Shame Shame", czy tytułowe "Medicine At Midnight". 

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.