23.02.2016 11:16

Dave Mustaine: Jezus pomaga mi przetrwać każdy dzień

Lider Megadeth wystąpił w teksańskiej Szkole Rocka. Czym podzielił się z przyszłymi muzykami?

Dave Mustaine: Jezus pomaga mi przetrwać każdy dzień
foto: Canadian Press / Rex Features / East News + Jezus Painta

Szkoła Rocka we Frisco w Teksasie to wymarzone miejsce dla każdego dziecka, któremu marzy się stanąć w przyszłości na największych scenach rockowych imprez. Placówka daje możliwość rozwinięcia swojego talentu muzycznego, a także przygotowuje do niełatwej kariery m.in. za sprawą spotkań w muzykami, którym się już udało. Takimi jak Dave Mustaine.

Gitarzysta pojawił się we Frisco nie tylko by wykonać utwory Megadeth, lecz także by wziąć udział w specjalnym spotkaniu, na którym odpowiadał na pytania zadawane przez uczniów. Pośród standardowych kwestii dotyczących instrumentów, na których gra czy w jaki sposób dba o swój głos, nie zabrakło kilku bardziej skomplikowanych przypadków. W pewnym momencie Mustaine'owi zebrało się na dość intymne wyznania.

"

Moje życie znacznie się zmieniło przez ostatnie 12 lat. Prowadziłem bardzo zły styl życia. Nie zależało mi, ponieważ przed nikim tak naprawdę nie musiałem się tłumaczyć. Podjąłem wiele złych decyzji - zrobiłem wiele złego swojemu ciału, zraniłem wielu przyjaciół. Byłem jak samochód bez hamulców. "

Gitarzyście zabrało nieco czasu uświadomienie sobie, że powinien o siebie zadbać. Zaczął zwracać uwagę na swoje zdrowie, lepiej się odżywiać, ćwiczyć i regularnie sypiać. Jednak nawet w tym wszystkim ważne jest według niego zachowanie umiaru. A żeby przeżyć na co dzień z tymi postanowieniami, potrzeba czegoś więcej.

"

To twoja decyzja, nikogo do niczego nie namawiam, ale dla mnie kwestią decydującą o tym, że jestem w stanie podjąć walkę i jechać w trasę, z dala od mojej rodziny, są moje relacje z Bogiem. Nie każdy tego potrzebuje, nie każdy musi wierzyć tak jak ja, ale uważam, że każdy powinien mieć coś, w co wierzy. Dla mnie tym, co pomaga mi przetrwać każdy dzień, jest Jezus. "

Jednym z pytań, które zadano Mustaine'owi, była prośba o poradę, czy młodzi rockmani powinni według niego wiązać się z wielkimi wytwórniami, czy też trzymać się niezależnego wydawania swojego materiału. Muzyk stwierdził, że wszystko zależy od przypadku, ponieważ wiele molochów przemysłu muzycznego nie robi nic, by promować swoich artystów.

"

Jest taka wytwórnia MCA, co rozwija się jako Muzyczny Cmentarz Ameryki. Kiedy rozstaliśmy się z Capitol Records, wydaliśmy składankę „Capitol Punishment”. Jeśli masz dobre utwory, jesteś profesjonalistą i dba o ciebie dobry menedżer, ludzie i tak będą cię pragnęli. I to tylko twoja decyzja, co chcesz z tym zrobić. Porozmawiaj ze swoją rodziną i adwokatem, pomódl się, a odpowiedzi same do ciebie przyjdą. "

Lider Megadeth wyznał też, że jest perfekcjonistą - co według niego potwierdzi każdy muzyk, którego zwolnił z zespołu. Jego zdaniem to dobra cecha, ponieważ czyni go dobrym liderem. Według niego ważną cechą przywódcy jest umiejętność dzielenia się dobrymi chwilami.

"

Gdy dzieje się źle, jestem obarczany całą winą, ale gdy odnosimy sukcesy, każdy je sobie przypisuje. Mam mocne bary i mogę na nich dźwigać winę, ale mam też wielkie serce, by dzielić się ze swoimi współpracownikami sukcesem. Każdy z nas chce być kochany, wszyscy chcemy wygrywać i być docenieni. Ale kiedy ktoś jest bity, coś się nie udaje - wtedy muszę wkroczyć do akcji. "

Mustaine przywołał w tym miejscu historię, w której Phil Anselmo z Pantery chciał pobić Nicka Menzę, perkusistę Megadeth w latach 1989–1998, i musiał stanąć pomiędzy nimi, broniąc kolegi z zespołu. Co ciekawe, rudowłosy muzyk nazywa Menzę wokalistą swojej kapeli - pomyłka, żart, a może całe jego wystąpienie w Szkole Rocka było jakimś surrealistycznym snem? Za odpowiedź musi nam wystarczyć wspólne wykonanie „Symphony of Destruction” razem z uczniami teksańskiej placówki.

Co sądzicie o wyznaniach Dave'a Mustaine'a?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Megadeth Dave Mustaine