15.12.2015 12:17

Dave Mustaine: Ostrzegałem Scotta Weilanda przed heroiną

Lider Megadeth dołączył do grona rockmanów wspominających wokalistę Stone Temple Pilots. Wokalista wyznał, że czuje się współodpowiedzialny za jego śmierć.

Dave Mustaine: Ostrzegałem Scotta Weilanda przed heroiną
foto: insight media / REPORTER / East News + Michael Dornbierer, CC BY 2.0

Niespodziewana śmierć Scotta Weilanda wstrząsnęła całym rockowym światem. Po historie, które łączyły ich z muzykiem, sięgają pamięcią jego współpracownicy - jak Matt Sorum, który grał z nim w Velvet Revolver - ale i członkowie najrozmaitszych zespołów, których nie kojarzylibyśmy ze zmarłym wokalistą.

Jednym z nich jest Dave Mustaine. Jak być może nie wszyscy pamiętają, Stone Temple Pilots supportował Megadeth na trasie promującej album „Countdown to Extinction”. Zespół był wówczas u szczytu sławy, z kolei grupa Weilanda dopiero podbijała świat swoim debiutanckim „Core”. Mustaine nie od razu zachwycił się tą płytą, ale z czasem nabrał do niej szacunku.

"

Z początku nie wiedziałem, czy to jakiś kiepski żart, czy kapela skazana na sukces. Ich brzmienie było identyczne do wielu wielkich zespołów z ówczesnej alternatywnej sceny. Nie byłem pewien, czy to parodia, czy granie na serio. "

Okazuje się, że lider Megadeth miał swój wkład w sukces Stone Temple Pilots - a przynajmniej jego koncertów. Kiedy rudowłosy muzyk zgłosił swojemu menadżerowi, że chce wziąć ten zespół na trasę, kapeli brakowało jeszcze scenicznego obycia. Mustaine własnoręcznie pomógł im w przearanżowaniu setlisty, aby miała lepszą dramaturgię i pozwalała fanom na lepszą zabawę.

"

Mieli na przykład taki instrumentalny kawałek, podczas którego Scott po prostu stał na scenie. Zwróciłem mu uwagę, że powinien na nim schodzić na bok. Poradziłem mu też, żeby otwierali koncerty utworem „Crackerman”. Megafon sprawiał, że to idealny otwieracz. "

Ex-gitarzysta Metalliki odnalazł się w roli mentora Weilanda również na innym polu. Muzyk ostrzegał go przed ciemnymi stronami muzycznego biznesu. Z perspektywy czasu żałuje, że nie zadziałał w tej kwestii skuteczniej.

"

Powiedziałem mu: będziesz wielki. Będziesz miał pieniądze, narkotyki, cipki - będą wszędzie. Ale czego byś nie robił, trzymaj się z daleka od heroiny. Żałuję, że nie powiedziałem mu, aby brał jej jak najwięcej - bo zrobił dokładnie na odwrót. "

Dave Mustaine spuentował swoją wypowiedź, wyrażając żal, że żadna kwota nie jest godna ludzkiego życia. Zwrócił uwagę, że przemysł muzyczny poniósł ogromną stratę, lecz są też inni ludzie odpowiedzialni za tę tragedię. Muzyk ma tu na myśli osoby z otoczenia Weilanda, które doskonale zdawały sobie sprawę z tego, co się dzieje.

Pełną wypowiedź lidera Megadeth obejrzycie poniżej:

Scott Weiland zmarł 3 grudnia 2015 roku. Oficjalną przyczyną zgonu było zatrzymanie akcji serca. W miejscu, gdzie znaleziono ciało muzyka, znajdowała się kokaina. Obok wielkiego szacunku ze strony innych zespołów, była żona wokalisty przedstawiła go jako paranoika i złego ojca.

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Scott Weiland Dave Mustaine