David Ellefson o najbardziej niedocenionych utworach Megadeth

Jakub Gańko
04.12.2015 13:50
David Ellefson o najbardziej niedocenionych utworach Megadeth Fot. Narcoticq, CC BY 3.0

Najważniejszy - obok Dave'a Mustaine'a - muzyk w Megadeth opowiedział o utworach w dorobku zespołu, które jego zdaniem nie spotkały się z należytą uwagą. Które kawałki wyróżnił?

Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych grupa Dave'a Mustaine'a nie narzekała na brak popularności. Jednak przy dyskografii obejmującej czternaście albumów studyjnych (piętnasty, zatytułowany „Dystopia”, ukaże się już w styczniu 2016 roku) wiadomo, że niektóre płyty przejdą mniej zauważone.

Właśnie pod kątem takich wydawnictw został przepytany David Ellefson, jedyny muzyk, który towarzyszy Dave'owi Mustaine'owi niemalże przez całą karierę Megadeth. Jako najbardziej niedoceniony album grupy wskazał krążek „Youthanasia” z 1994 roku.

Bardzo długo nie słuchałem tej płyty, aż wróciłem do niej jakieś trzy czy cztery lata temu. I dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, jaki to wspaniały materiał.

Muzyk rozumie, że część fanów mogła poczuć się rozczarowana odejściem od kipiącego energią thrash metalu, wciąż jednak uważa, że znalazły się tam jedne z najlepszych utworów Megadeth. Bardzo chwali sobie też atmosferę, jaka panowała wówczas w zespole. Jako swoje ulubione kawałki z „Youthanasii” wymienił „Family Tree” i „Addicted to Chaos”.

Innym wydawnictwem, na które wskazał, jest „The World Needs a Hero” z 2001 roku. Był to ostatni album z udziałem Ellefsona aż do 2010 roku. Basista wyróżnił drugi singiel, który go promował.

„Dread and the Fugitive Mind”, nawet mimo że był singlem, dawał potężnego kopa.

David Ellefson poświęcił szczególną uwagę utworowi „Peace Sells” z drugiej płyty Megadeth. Zgodził się, że pochodząca z niego partia basu to jeden z najbardziej rozpoznawalnych motywów basowych w historii rocka. Według muzyka to nie tylko kwestia melodii, ale i samego brzmienia.

Kiedy słyszysz Hendrixa, chodzi nie tylko o niego - brzmienie, jakie udało się wtedy osiągnąć, jest istotną częścią jego charakteru. Gdy słuchasz Sabbathów, wiesz od razu, że to Black Sabbath, bo tak dobrze znasz już to nagranie. I myślę, że „Peace Sells” to właśnie taki przypadek.

Motyw z „Peace Sells” był przez lata używany jako dżingiel programu MTV News. Basista jest pod wrażeniem tego, jaki wpływ na innych wciąż ma ten utwór. Szczególnie, że nie należy do najłatwiejszych do zagrania...

Ludzie mówią mi, że właśnie nauczyli się to grać i że to ich pierwsza przygoda z basem, a ja mam ochotę im tylko odpowiedzieć: „Może spróbujcie wziąć się za coś łatwiejszego...”. To bardzo podchwytliwy kawałek do zagrania.

Davida Ellefsona możemy usłyszeć w ostatnich singlach Megadeth: „Fatal Illusion” i „The Threat is Real”. A już 7 czerwca 2016 roku będziemy mieli okazję zobaczyć go na żywo w akcji podczas Power Festival w Łodzi.

Zgadzacie się z typami Ellefsona?

Jakub Gańko Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.