16.06.2016 16:52

Deathmetalowiec aresztowany za potrójne morderstwo

Wokalista amerykańskiej kapeli twierdzi, że musiał się bronić przed narkomanami, którzy go notorycznie okradali.

Deathmetalowiec aresztowany za potrójne morderstwo
foto: facebook.com/erick.shute

Erick Shute, były wokalista deathmetalowej kapeli Pyrexia, który nagrał z kapelą albumy „Age of the Wicked” i „Feast of Iniquity”, dopuścił się poważnej zbrodni 13 czerwca 2016 roku. Muzyk został aresztowany w West Chester w Pensylwanii za zabójstwo trzech osób, do którego doszło w Great Cacapon w Wirginii Zachodniej. Mężczyzna zastrzelił ich z karabinu AR-15.

Według miejscowego szeryfa strzelanina była skutkiem kłótni. Jack Douglas, Travis oraz Willie Bartley używali piły łańcuchowej do cięcia drewna na obiekcie sąsiadującym z posiadłością Shute'a i ponoć kradli opał należący do wokalisty.

Jedna osoba zdołała uciec z miejsca strzelaniny i zawiadomiła policję o tym, że wokalista ukrył się za dębem i strzelał z odległości do poszkodowanych. Shute zbiegł z miejsca wydarzeń, w konsekwencji jednak został schwytany przez policję.

Wokalista udostępnił na swoim profilu na facebooku oświadczenie, w którym stwierdził, że jest niewinny:

"

To była samoobrona. Rozmawiałem z policjantem, który się zgodził z tym, że to jest oczywisty przypadek samoobrony i prawdopodobnie nie zostaną mi postawione zarzuty. Czekam na rozmowę z prokuratorem, nie mam nic do ukrycia. Media mogą się ze mną skontaktować, jestem otwarty na rozmowy. Ci kolesie ukradli mi rzeczy za ponad 20 000 dolarów i sprzedali to, żeby kupić narkotyki i grozili mi już wcześniej. Oni nawet odkręcali przewody hamulcowe kiedy spałem. Wszyscy ich nienawidzą. To złodzieje i narkomani. "

erick-shute-final-facebook-post

Sprawę skomentował również zespół Pyrexia, który nie może uwierzyć w te wydarzenia:

"

Jesteśmy zszokowani i smutni wieścią dotyczącą naszego byłego wokalisty Ericka, który jest zamieszany w sprawę zabójstwa. Mimo, że szczegóły nie są jeszcze znane i nie był on członkiem Pyrexia od pewnego czasu, jesteśmy wstrząśnięci okropną informacją. Bez wątpienia miał niejasne poglądy i czasem był dziwną oraz cichą osobą, ale próbujesz akceptować jego niedostatki czy inne punkty widzenia. Nikt w nim tego nie widział. "

Posłuchajcie, jak wokalista dawał sobie radę w kapeli Pyrexia:

Nie po raz pierwszy Shute ma problem z prawem. Jeszcze w 2009 roku powiesił do góry nogami amerykańską flagę przy swoim domu jako znak protestu wobec wewnętrznej polityki państwa. Natomiast w 2011 roku został aresztowany za zaatakowanie policjanta.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News