04.04.2016 11:20

Deftones udostępnił utwór „Hearts/Wires”

Poznaliśmy kolejny utwór ze zbliżającego się wielkimi krokami albumu „Gore”. Posłuchajcie „Hearts/Wires”.

Deftones udostępnił utwór „Hearts/Wires”
foto: Chris Pizzello / Invision / AP / Fotolink / East News

Następca „Koi No Yokan” trafi na rynek już 8 kwietnia 2016 roku. Album, za którego produkcję odpowiada Matt Hyde, promowały już kawałki „Prayers/Triangles” oraz „Doomed User”. Wiemy też, że w utworze „Phantom Bride” pojawi się gościnnie Jerry Cantrell z Alice in Chains.

Teraz za sprawą audycji Daniela P. Cartera dostaliśmy okazję do wysłuchania numeru „Hearts/Wires”. To dość nietypowo spokojna rzecz jak na Deftones, w której znalazła się zarówno nastrojowa elektronika, jak i klasyczne krzyczane partie wokalne Chino Moreno. Utworu posłuchacie poniżej przewijając do 2:38.

To wyjątkowo ciekawa kompozycja również ze względu na zawirowania, które narosły swego czasu wokół „Gore”. Gitarzysta Stephen Carpenter wyznał w jednym z wywiadów, że początkowo w ogóle nie był zainteresowany kierunkiem, w którym podążył Deftones i nie chciał grać takiej muzyki. Sytuacja zrobiła się na tyle poważna, że przez moment wydawało się, iż w grupie może dojść nawet do poważnego rozłamu.

Później jednak muzyk wytłumaczył się ze swojej wypowiedzi, a jako przykład kawałka, który nie przypadł mu początkowo do gustu, podał właśnie „Hearts/Wires”. Teraz możemy na własne uszy przekonać się, co mogło mu się nie podobać w utworze, który ostatecznie urósł do roli jego faworyta na tym albumie. Wokalista z kolei przyznał, że gitarzysta odegrał ważną rolę w procesie kompozycyjnym.

"

Stephen jest bardzo obecny na tym krążku. Był przede wszystkim agresorem, tak mi się wydaje - odpowiadał za bardziej agresywne pomysły. Ja się sprawdziłem w tej roli, gdy mieliśmy wybierać kawałki, które wykorzystamy. A tutaj nie działaliśmy do końca celowo. Lubię komponować, ale gdy do procesu dołączył Stephen, to uczucie się jeszcze nasiliło. Myślę, że nasze najlepsze utwory powstają, gdy działamy zespołowo. "

Płytę można nadal zamawiać przedpremierowo za pośrednictwem strony zespołu w zestawach z przypinkami, plakatami, koszulką i czapeczką. Wydawnictwo będzie dostępne również na winylu. Maj 2016 roku stanie u Deftones pod znakiem koncertowania po Stanach Zjednoczonych, zaś w czerwcu grupa zawita do Europy.

Jak Wam się podoba „Hearts/Wires”?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Deftones