Dlaczego Dimebag Darrell nie chciał dołączyć do Megadeth? Opowieść Davida Ellefsona Was zaskoczy

26.03.2021 16:36
Grupa Pantera Fot. shutterstock.com

Dimebag Darrell mógł dołączyć do Megadeth, ale odmówił. Basista David Ellefson opowiedział, jak poznał muzyka Pantery.

Historia Pantery mogła potoczyć się zupełnie inaczej i legendarny już album "Cowboys From Hell" mógł nigdy się nie pojawić. Basista Megadeth, David Ellefson, w wywiadzie z Jasonem Greenem opowiedział historię, jak kapela Dave'a Mustaine'a chciała mieć w swoich szeregach Dimebaga Darrella. Gdyby dołączył do Megadeth, losy Pantery potoczyłyby się zupełnie inaczej.

Polecamy

Dlaczego Dimebag Darrell nie chciał dołączyć do Megadeth? Opowieść Davida Ellefsona Was zaskoczy

David Ellefson opowiedział, że w 1988 roku spotykał się z dziewczyną z okolic Dallas i tam spędzili razem lato. To ona zaproponowała kapeli pójść na koncert Pantery, bo znała muzyków.

Pantera dopiero co wydała album "Power Metal" i Ellefson nadal uwielbia ten krążek. Muzycy obu kapel zapoznali się i fajnie spędzili czas - basista Megadeth kojarzył już wcześniej Dimebaga Darrella z magazynów dla gitarzystów, bo był wschodzącą gwiazdą metalu. Podczas imprezy okazało się, że Darrell ceni sobie album "Peace Sells", tak więc panowie szybko złapali kontakt. Ellefson nadal mile wspomina ten koncert Pantery:

Pamiętam, że chłopaki mogli dużo wypić, ale mimo to na scenie brzmieli świetnie. My jak wypiliśmy sporo, to nie brzmieliśmy tak dobrze. Byli świetni, brzmieli solidnie i mocno. Zaprosili mnie na scenę, zagrałem z nimi "Peace Sells". To byli świetni goście.

Polecamy

Parę miesięcy potem, na początku 1989 roku z Megadeth odszedł gitarzysta Jeff Young, na perkusji grał dalej Chuck Behler i zespół powoli zaczynał tworzyć materiał na "Rust in Peace". Miał już kilka utworów, ale brakowało gitarzysty:

Pogadałem z Davem Mustainem, mieliśmy kilka pomysłów. Odezwaliśmy się do Jeffa Watersa z Annihilator oraz do Darrella. Dave do niego zadzwonił, ale Dimebag powiedział: "Słuchaj, to dla mnie wielki honor, ale musiałbym zabrać swoich braci. Mamy własną kapelę, Panterę." Nie potrzebowaliśmy bębniarza, ale mimo to wzięliśmy nowego perkusistę, Nicka Menza. Można sobie wyobrazić, co by było, gdyby Dimebag i Vinie Paul dołączyli do Megadeth.

Ellefson podsumował, że taki skład zespołu byłby niesamowity, ale spowodowałby, że Pantera przestałaby istnieć. Co za tym idzie, nie byłoby takich kapel, jak chociażby Lamb of God, bo Pantera wywarła ogromny wpływ na rzeszę innych muzyków. Po długich poszukiwaniach, Megadeth w końcu zdecydował się na gitarzystę Marty'ego Friedmana.

Aleksandra Degórska
Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.