Dlaczego Kerry King goli ramiona?

Robert Skowronski
01.10.2015 10:49
Dlaczego Kerry King goli ramiona? Fot. East News

Łysa głowa i łyse ramiona, bo gdyby nie zostały ogolone, to sterczałyby z nich włosy na koncertach - tak muzyka działa na Kerry'ego Kinga, który po tylu latach dalej ma gęsią skórkę na scenie.

Gitarzysta Slayera wyznał, że nie widzi w młodym pokoleniu następców metalowych bogów, zwłaszcza w zespole Ghost. Nie oznacza to jednak, że ciężkie granie przestało go pociągać. Wręcz przeciwnie! Ściana rozkręconych gitarowych wzmacniaczy, łomot perkusji i krzyk fanów, to w dalszym ciągu to, co sprawia, że w Kerrym Kingu ożywają silne emocje:

Kocham grać, ale wiem, że nie będę mógł tego robić wiecznie, więc staram się tym cieszyć jeszcze bardziej. W dalszym ciągu dostaję gęsiej skórki na scenie. Gdybym nie golił swoich ramion starczałyby z nich włosy, bo dalej jestem wkręcony w występowanie przed publiką. 

Kerry King razem ze Slayerem udowodnili, że nie ustaje w nich motywacja do tworzenia nowej muzyki - dowodem tego płyta „Repentless”. Co sprawia, że gitarzysta dalej ma serce do grania i komponowania?

To pogoń za perfekcyjnym riffem. Nie wiem czy ktoś kiedykolwiek taki stworzył. Wiele zespołów skomponowało kilka świetnych gitarowych motywów - w tym też my. To inspirujące, bo staram się przewyższyć samego siebie, ale innych kapel już nie. Inaczej było w latach 80. - wychodziła nowa płyta Metalliki i chciało się ją przebić. Oni pewnie mieli takie same odczucia co do Slayera, Anthrax i Megadeth.

Co miał jeszcze do powiedzenia Kerry King podczas wywiadu? Wspominał m.in. o Jeffie Hannemanie czy też o pisaniu nowej płyty. Posłuchajcie: 

A Wy macie gęsią skórkę słuchając Slayera?

Robert Skowronski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.