05.04.2016 12:41

Dlaczego Mike Portnoy nie uczy syna gry na perkusji?

Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Czemu jednak były muzyk Dream Theater nie jest nauczycielem dla swojego syna?

Dlaczego Mike Portnoy nie uczy syna gry na perkusji?
foto: kadr z wideo

Kilkunastoletni syn Portnoya, Max, poszedł w ślady ojca i gra na perkusji w swojej kapeli Next To None. Jak każdy młody muzyk musi sporo ćwiczyć, ale jego nauczycielem nie jest wcale ojciec. Młody Portnoy przyznał, że już od najmłodszych lat wybijał rytm na wszystkim co się dało, zaś w wieku 5 lat zaczął uczyć się gry na perkusji.

Wydawałoby się, że Mike Portnoy, który zajmuje wysokie pozycje we wszelkich rankingach perkusistów, powinien być idealnym nauczycielem dla swojego syna.

Artysta jednak wyznał, że Max pobiera lekcje u kogoś zupełnie innego z kilku powodów:

"

Nie jestem stale w domu i uważam, że jest to istotne dla każdego młodego perkusisty, aby systematycznie się uczyć. Innym powodem jest to, że po prostu nie jestem nauczycielem. Nie ma znaczenia jak wiele wygrałem nagród – to nie czyni ze mnie dobrego instruktora. "

Mimo to oczywiście Portnoy miał wpływ na styl gry swojego syna, który często towarzyszył mu podczas występów:

"

Max dorastał będąc ze mną na trasach, siedział za perkusją i obserwował mnie. Patrząc na niego można zauważyć spore podobieństwo do mojej gry. Zawsze wspierałem go we wszystkim co chciał robić, ale fakt, że chwycił za pałki perkusyjne, bardzo mnie cieszy. "

Patrząc na występy młodego Portnoya można śmiało stwierdzić, że Max jest równie energetyczny i pełen werwy jak jego ojciec.

Muzyk dobrze sobie radzi na scenie, nie zdziwimy się więc, jeśli wkrótce dogoni ojca:

Mike Portnoy zdaje sobie sprawę z poziomu, który reprezentuje jego syn. Zresztą rozmawiając z redakcją Antyradio.pl przyznał, że jest cała masa świetnych muzyków, którzy depczą mu po piętach – włącznie z jego synem:

"

Nie jestem technicznym perkusistą i pierwszy przyznam, że jest tysiące lepszych ode mnie. Nawet mój szesnastoletni syn potrafi grać takie rzeczy na perkusji, których ja nie umiem. "

Zespół Maxa Portnoya Next To None powstał w 2013 roku i ma na swoim koncie jedną płytę. Max przyznał, że chciałby wyruszyć w większą trasę koncertową po USA, jak również odwiedzić Europę.

Jego ojciec sądzi, że kapela syna spodoba się publiczności na Starym Kontynencie:

"

Uważam, że Next To None przypadnie do gustu europejskiej widowni. Mam nadzieję, że wkrótce odwiedzi Europę. "

Posłuchajcie, co jeszcze muzyk opowiedział o swoim synu:

Jaki ojciec, taki syn. Trzymamy kciuki za muzyczną karierę Maxa, który idzie w ślady Mike'a Portnoya. Czas pokaże, jak potoczą się losy utalentowanego młodzieńca.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Mike Portnoy