07.11.2016 13:52

Dlaczego nie wszyscy są zadowoleni z powrotu Temple Of The Dog?

Chris Cornell został mocno skrytykowany przez dziewczynę frontmana Mother Love Bone. Dlaczego kobieta uważa go za durnia?

Dlaczego nie wszyscy są zadowoleni z powrotu Temple Of The Dog?
foto: kadr z wideo

Temple Of The Dog powstał w 1990 roku z inicjatywy Chrisa Cornella, który chciał złożyć hołd Andrew Woodowi - frontmanowi Mother Love Bone. Muzyk zmarł w wyniku przedawkowania heroiny. W projekt Cornella zaangażowali się Stone Gossard i Jeff Ament z tejże kapeli i to oni zaprosili do współpracy Eddiego Veddera oraz Mike'a McCready'ego.

Z okazji 25-lecia ukazania się debiutanckiej i jak dotychczas jedynej płyty „Temple Of The Dog”, która pojawiła się 16 kwietnia 1991 roku, Temple Of The Dog wybrał się w pierwszą trasę koncertową. Tourné wystartowało 4 listopada 2016 roku w Filadelfii. W setliście tego koncertu znalazły się nie tylko kawałki Temple Of The Dog, ale też Mother Love Bone oraz covery Black Sabbath, Davida Bowiego, Led Zeppelin, The Cure czy Pink Floyd.

Coraz częstsze powroty zespołów spowodowały dyskusje na temat prawdziwego powodu takich reaktywacji, nie wszyscy bowiem wierzą w czyste intencje muzyków. Również sprawa Temple Of The Dog spowodowała, że dziewczyna frontmana Mother Love Bone, Xana La Fuente, była zasypywana pytaniami dotyczącymi reaktywacji tego zespołu.

Kobieta na swoim blogu napisała długi post, którego tytuł świadczy o tym jaki ma stosunek do koncertów z Chrisem Cornellem na czele: Temple Of the Dog Koncertowy News - Chris Cornell chyba cierpi na chorobę Alzheimera! Zapomniał tekstu do utworu „Stargazer”!

Jednak po przeczytaniu całego wpisu można się dowiedzieć, że problem z utworem, który Wood napisał dla swojej dziewczyny nie jest jedynym przewinieniem Cornella, które wytyka mu Xana. Zarzuca on mu również, że nigdy nie przyznał jej praw do części tekstu, który napisała w refrenie Times of Trouble”.

Co więcej kobieta podkreśla, że choć pierwotnie projekt Cornella miał upamiętnić śmierć Wooda, to wyszło zupełnie inaczej:

"

Chris dał mi kasetę z utworami i mi powiedział: „To są kawałki dla ciebie o Andym. Potem Jeff i Soney usłyszeli je, gdy je zagrałam w domu Kelly i Peggy, gdzie mieszkałam razem z Jerrym Cantrellem. Zapytali o te numery Chrisa i zaczęli je nagrywać obiecując, że pieniądze, które za to dostaną zostaną przeznaczone na cele charytatywne. Oczywiście tak nigdy się nie stało. "

Na tym jednak nie koniec. Xana ma również pretensje o to, że Cornell zabrał od niej pamiątki związane z Woodem:

"

Ludzie zastanawiają się, dlaczego nazywam go durniem. Wystarczy, że zabrał on wszystkie moje rzeczy - notatniki Andy'ego, jego rzeczy. Tylko ja płaciłam za czynsz i inne rachunki, bo Andy nie pracował przez lata. Zarabiałam, żeby mógł zostać w domu i tworzyć. "

Xana pilnowała chłopaka, aby nie przesadził z używkami, ale niestety w marcu 1990 roku znalazła go martwego. Uważa ona zatem, że rzeczy muzyka należą do niej, bowiem to ona je kupiła:

"

To było moją własnością i powinniśmy zrobić kopie nagrań i tekstów, ale oryginały były moje. Zapłaciłam za wszystko co nosił, włącznie z koszulką Lakersów. Chris nie miał prawa oddać tego wszystkiego swojej rodzinie, która to sprzedała. "

Nic zatem dziwnego, że kobieta się bulwersuje, tym bardziej, gdy słyszy jak Cornell myli słowa w utworze, który Wood napisał dla niej.

Posłuchajcie, jak wypadł pierwszy koncert w ramach trasy Temple Of The Dog:

A jak Wy oceniacie reaktywację Temple Of The Dog?

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Chris Cornell Temple Of The Dog