Dzień Afryki: Zespoły rockowe i metalowe z Czarnego Kontynentu

Maciej Koprowicz
25.05.2018 13:57
Dzień Afryki: Zespoły rockowe i metalowe z Czarnego Kontynentu Fot. kadr z wideo

Fanom rocka Afryka kojarzy się przede wszystkim z zespołem Toto. Warto wiedzieć, że i na tym kontynencie znajdziemy wielu interesujących wykonawców z gitarami.

Afryka od dawna jest inspirująca dla twórców muzyki popularnej z Zachodu. Wiele gatunków muzycznych stworzonych zostało przez Afroamerykanów, odwołujących się do kulturowego dziedzictwa swojego matecznika. Właśnie do Afryki poprowadzi nas drzewo genealogiczne jazzu, funky, soulu, r’n’b, rapu, reggae czy ska.

A także rocka - to przecież w prostej linii potomek czarnego bluesa i rhythm and bluesa. Bardzo na miejscu są zatem afrykańskie inspiracje w muzyce rockowej. Nawiązania do brzmień z tego kontynentu - zarówno z „czarnego” południa, jak i arabsko-berberyjskiej północy - znajdziemy u takich słynnych artystów, jak Talking Heads, Paul Simon, Peter Gabriel, Sting, Manu Chao czy Damon Albarn. Historia rocka zna również wiele przebojów, których tekst opowiada właśnie o Afryce. Najsłynniejszym z nich jest „Africa” zespołu Toto, który w ostatnich latach stał się internetowym fenomenem.

Afrykańskie zespoły rockowe i metalowe

Ale muzyczne kontakty rocka i Afryki przebiegają oczywiście dwustronnie. Także na tym kontynencie działają wykonawcy rockowi i metalowi. Fakt, nie są tak liczni, jak w Europie czy Ameryce Północnej, ale widać ich w muzycznym krajobrazie Czarnego Lądu.

Z okazji Dnia Afryki, który przypada 25 maja przedstawiamy 10 afrykańskich zespołów rockowych i metalowych, które warto znać.

Seether

Obok Die Antwoord, to Seether jest zespołem z Afryki, który odniósł największy międzynarodowy sukces. Grupa powstała w 1999 roku w Pretorii w Afryce Południowej. Wykonuje muzykę określaną jako post-grunge i metal alternatywny, a za sprawą image’u muzyków zaliczana bywa do emo. Największym przebojem Seethera był „Broken” z 2004 z udziałem Amy Lee z Evanescence. Inne hity zespołu to m.in. „Fine Again”, „Remedy”, „Fake It”, „Country Song”, „Tonight” oraz cover George’a Michaela, „Careless Whisper”.

Kongos

Gdyby szukać najbardziej znanej w Polsce afrykańskiej piosenki, to zapewne byłaby nią „Come With Me Now”. Utwór z debiutanckiej płyty alternatywno-rockowego zespołu Kongos „Lunatic” był dużym przebojem w 2011 roku i pojawił się w licznych reklamach. Grupa to prawdziwy biznes rodzinny – tworzy ją czterech braci Kongos z południowoafrykańskiej Pretorii.

Tinariwen

Fanom muzyki alternatywnej tej formacji nie trzeba przedstawiać. Powstały w 1979 w Mali Tinariwen to jeden z najsłynniejszych wykonawców afrykańskich na świecie. Wykonuje muzykę będącą połączeniem world music, bluesa, folku i rocka z północnoafrykańską muzyką tichumaren. Zespół tworzą przedstawiciele ludu Tuaregów. W 2010 Tinariwen koncertował na Open’er Festival w Gdyni.

Myrath

Jeden z najsłynniejszych zespołów rodem z Tunezji. Jego nazwa znaczy „dziedzictwo”. Muzycy określają swoją twórczość jako „progresywny metal orientalny” i rzeczywiście, słychać w niej ducha Maghrebu. Grupa nagrała 5 albumów studyjnych. W 2017 koncertowała w Krakowie jako support Epiki. Gitarzysta Myrath, Malek Ben Arbia jest łudząco podobny do Grzegorza Skawińskiego z Kombii.

Songhoy Blues

Zespół powstał w 2012 w Bamako w Mali, ale jego członkowie obecnie mieszkają w Londynie. Długotrwała wojna domowa zmusiła ich do opuszczenia kraju, stąd tytuł debiutanckiej płyty z 2015, „Music In Exile” (muzyka na wygnaniu). Twórczość grupy określa się jako „desert blues”, czyli pustynny blues. W 2015 Songhoy Blues koncertował w Warszawie i na OFF Festivalu w Katowicach.

Ciąg dalszy na następnej stronie.

The Parlotones

Jeden z najbardziej znanych na świecie zespołów z Afryki Południowej powstał w 1998 w Johannesburgu. To najpopularniejszy wykonawca indierockowy z Czarnego Kontynentu – muzycy przyznają się do inspiracji takimi artystami, jak Radiohead, Travis, Jeff Buckley i The Smiths. Przebojami w Europie były takie utwory The Parlotones, jak „Beautiful”, „Life Design” i „Come Back As Heroes”.

CrashCarBurn

Z Johannesburga pochodzi również grupa CrashCarBurn. Wykonuje muzykę z pogranicza pop punka, power popu i indie. W szerszej świadomości zespół zaistniał poza Afryką w 2008 dzięki utworowi „Serenade”.

Wildernessking

Na Czarnym Kontynencie gra się także czarny metal! Wildernessking z Kapsztadu w RPA to jeden z najważniejszych wykonawców blackmetalowych w Afryce. Grupa wydała dwa albumy studyjne – „The Writing Of Gods In The Sand” z 2012 i „Mystical Future” z 2016.

Crescent

Egipt, kraj mistycyzmu, ezoteryzmu i tajemnic to idealne miejsce do tworzenia mrocznego metalu. Twórczość Crescent (z angielskiego półksiężyc) ze stołecznego Kairu zalicza się do stylu blackened death metal. Grupa chętnie nawiązuje do starożytnej historii Egiptu i jego sekretów. Wydała dwa albumy studyjne – „Pyramid Slaves” z 2014 i „The Order Of Amenti” z 2018.

Wrust

Z czym kojarzy Wam się Botswana? Stawiamy, że raczej nie z death metalem… Zespół Wrust ze stolicy tego kraju, Gaborone to jeden z najważniejszych zespołów metalowych Afryki. Porównywany jest do Sepultury i Slayera! Wydał dwa albumy studyjne – „Soulless Machine” z 2007 i „Intellectual Metamorphosis” z 2013.

Maciej Koprowicz Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.