Ex-gitarzysta Megadeth: „Czarny Album” Metalliki to najważniejsza metalowa płyta
Aleksandra Degórska
11.02.2016 11:31
Ex-gitarzysta Megadeth: „Czarny Album” Metalliki to najważniejsza metalowa płyta Fot. Shadowgate, CC-BY-2.0

Marty Friedman postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami na temat mocnych brzmień. Dlaczego właśnie ten krążek uważa za bardzo istotny w historii muzyki?

Artysta jest obecnie w trasie koncertowej promującej jego ostatni solowy album zatytułowany „Inferno”, który spotkał się z ciepłym przyjęciem fanów oraz krytyków. Tuż przed występem w San Antonio podpytano go, co sądzi na temat statusu muzyki metalowej. Muzyk zdradził, który krążek uważa za punkt zwrotny w rozwoju tego gatunku.

Okazuje się, że to właśnie 5. płyta Metalliki, która była gigantycznym komercyjnym sukcesem zespołu sprawiła, że metal dotarł do większego grona odbiorców, którzy niekoniecznie wcześniej słuchali takiej muzyki:

Uważam, że album „Black” jest najważniejszym krążkiem w muzyce metalowej. Jej brzmienie mogło zostać już dawno zapomniane, ale ten krążek sprawił, że metal znalazł swoje miejsce w mainstreamie.

W tym momencie przypominają się słowa Dave'a Gahana, który stwierdził swego czasu, że Metallica brzmi ciężko, ale pisze popowe kawałki. Friedman uważa, że zespół w umiejętny sposób przemycił mocne brzemienia do mainstreamu:

Metal nie jest najłatwiejszym gatunkiem do grania i by dobrze brzmiał, trzeba się nieźle natrudzić. Metallica była w stanie połączyć to wszystko, co było dobre w metalu bez zatracania własnej tożsamości. Na tym krążku są jedne z najlepszych utworów, jak „Enter Sandman”. To naprawdę otworzyło drzwi dla wielu zespołów.

A jak muzyk wspomina okres, który spędził w Megadeth? Dave Mustaine stwierdził, że ostatni album „Dystopia” nie byłby tak dobry, gdyby udzielał się na nim Friedman. Natomiast Marty wypowiada się całkiem przychylnie na temat współpracy z tą kapelą:

Lata spędzone w tym zespole były świetnym okresem w moim życiu. Stworzyliśmy unikatowe brzmienie i byłą to fantastyczna współpraca. Czas spędzony z Megadeth nie zamieniłbym na nic innego. Dzięki temu dorosłem jako muzyk, wiele nauczyłem się jeśli chodzi o umiejętność zainteresowania publiczności i współpracę z innymi.

 Friedman jest dumny z tego, co udało mu się osiągnąć będąc w Megadeth:

Najbardziej podobał mi się fakt, że wszyscy mieliśmy jeden cel. Tworząc muzykę nigdy nie szliśmy na kompromis i wypuściliśmy świetne albumy.

Równie zadowolony jest ze swojej ostatniej solowej płyty, którą wydał w 2014 roku:

Jestem dumny z tego albumu. Ludzie świetnie go przyjęli, co mnie bardzo cieszy szczególnie, że jego powstanie było długim procesem. Zajęło mi to 1-1,5 roku nagrywając i wyrzucając materiał, aż do momentu, gdy poczułem, że płyta jest gotowa.

Album rzeczywiście zdobył wiele przychylnych recenzji i stał się pierwszym jego solowym krążkiem, który pojawił się na listach przebojów poza Japonią, gdzie obecnie mieszka.

Posłuchajcie, jak brzmi tytułowa kompozycja z tej płyty:

Czy podzielacie zdanie Friedmana na temat albumu Metalliki?

Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.